UMI, mi właśnie chodzi o taką syt. jak przedstawiła KAMA... Że dziecko pojawia się i staje się przeszkodą w realizacji ambicji rodziców... Później dziecko dorasta rodzice spełniają plany które mieli założone przed pojawieniem się malucha, a czas który spędzają na tym zamiast z nim zastępują "prezentami" nie powiesz mi że taki maluch nie poczuje się niechciany... Nie mówię że tak MUSI byc, bo przecież prawie każdej z nas dziecko pojawiło się nagle kiedy miałyśmy inne plany ale nie kojarzę żeby któras kiedys pisała o usunięciu...
MYRSINI to widze że twoja mama miała bardzo duży nacisk na nauke polskiego? Bardzo fajnie, bo mam kuzynke niemke ma 18L. i kiedyś jak była malutka to po polsku gadała, ale teraz tylko troche rozumie i niewiele powie, ale żeby pisac... nigdy w życiu...
KAMA przykro mi że takie dzieciństwo cię spotkało... Jestem pewna że ty małej takiego losu nie sprawisz... Jesteś świetną mamą :-)
LIZA, fakt że Ania tu kiedyś pisała, ale ja też kiedyś pisałam tutaj ale mimo to jak wróciłam na te forum to się "przedstawiłam" bo nie było tu zbyt dużo osób z czasów kiedy tu pisałam... No ale zauważ że czasem osoby nowe dołączają się tylko do tematu które je w jakimś stopniu ruszył, i mają coś do powiedzenia...
ANULA smutne to co piszesz... Ale z opisu wynika że twoja mama chciałaby się z tobą spotkac ale tata ją blokuje... Więc może spróbuj ty z nią się skontaktowac, bo może ona boi się ojca...?
Eh widze że atmosfera się tu zagęszcza... Niepotrzebne scysje i picie jedna do drugiej... I to na dodatek coraz więcej sporów się tu pojawia... Eh, teraz jak mam urlop i moge na necie siedziec, to odechciewa sie...