Hejj;-)))
Renata wszystkiego dobrego dla Tatka

)))
My jestesmy zareczeni od maja i to by bylo na tyle jak narazie bo nie chcemy ślubować jeszcze bo zdążymy to zrobić.. Mama T jak usłyszala ze narazie ślubu nie będzie to oojojoj jakie gadanie było.. dziecko w drodze i ślubu nie ma???? nooo szoook to przeciez jest... ale mi to wisi.. zrobimy kiedy bedziemy miec na to kase i ochote.. Bo trzeba cos dumac nad lepszym odkladaniem i wracac do PL..
Moja mamunia konczy w maju 40 lat i będzie miec wnusie z czego sie ogromnie cieszy.. nazamawiała jej ostatnio jakiś pięknych opasuniek do włoskow hehe, tato 44lata, a rodzice T to juz cos po 50 sa... Jego tato mial 38, a mama chyba 33 lub 34 jak T im sie niespodzianie urodził
U nas śnieg nadaje;/ tylko nie wiem po co on..;/
Za tydzien przyjezdzaja rodzice współlokatorki i siostrzenica T

Szkoda ze bedzie z nami tylko tydzien no ale zawsze to coś nowego

Na zwiedzanie wybiorą sie sami, bo jeszcze urodze pod Big Benem i będzie dopiero
Torba do szpitala gotowa wiec tylko czekać na ten moment..

Po nocach mi sie już to śni, że już ją urodziłam, budze sie od razu i brzuch mi szybko mówi że jeszcze nie hehe
