A ja jeszcze o zdradzie coś napiszę- nie powinnaś się obwiniać, ponieważ zarówno ty jak i twój mąż mieliście kryzys małżeński i innych partnerów i wiedzieliście o tym. I nie ma znaczenia seks- że ty uprawiałaś a on nie- zdrada to nie tylko seks, zdrada to także traktowanie innej kobiety tak jak powinien traktować tylko żone. A ty się zachowujesz jakby mąż był święty a ty to ta zła, już sam tytół "Moja wina". Nie twoja, tylko wasza wspólna- bo jak się coś popsuło w małżeństwie i każdy znalazł partnera to znaczy że obojgu wam czegoś brakowało- mąż ci nie dał tego czego szukałaś u kochanka, a ty nie dałaś mu tego czego szukał u innej kobiety. Więc to wasza wina, ale na szczęście zamiast zrozumieliście że można być szczęśliwym razem ze sobą. A to dziecko które nosisz to dar od losu- dar który was złączy jeszcze mocniej, jeśli tylko na to pozwolisz, przestaniesz myśleć o tym co było i przestaniesz wierzyć w koszmary senne jak dziecko.