reklama

Może się wkońcu poznamy :):):):)

reklama
Ja tez bez mojego meza nie wyruszam nigdzie :) No i w barze tez nie przesiaduje bo nie ma kiedy praca i tylko praca :P nie tylko my jestesmy dobre bo nasi mezowie tez niczego sobie ;)
 
Mój mąż jest najwspanialszy na świecie i wierzę, że będzie dobrym ojcem, choć sam z siebie do cudzych dzieci raczej nie podchodzi, ale z naszym będzie inaczej, bo już nawiązuje kontakt z brzusiem ;)
 
ja na mojego mezusia tez nie moge narzekac i raczej tez bez niego nigdzie nie jade bo za bardzo mi sie potem teskni :-[ raz tylko pojechalam bez niego na tydzien do polski i juz nigdy wiecej,poza tym tez niema go prawie caly dzien bo pracuje od 6 do 18stej wiec sama jestem jak ten palec :-[
ale juz pojutrze przyjezdza moja siostra mnie odwiedzic i sie juz doczekac nie umie a na wakacje wybieram sie we wrzesniu
 
reklama
Jeśli chodzi o ruchy maleństwa ...... wydaje mi się, że czasem je czuję, ale gdy mąż łapie mnie za brzuch mówi, że nic nie czuje i wtedy wydaje mi się, że może już tak bardzo chcę, że sobie wmawiam.
Proszę babeczki napiszcie jak dokładnie odczuwacie ruchy, będę wdzięczna
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry