reklama

MULTIMAMY - wątek główny

My zdecydowaliśmy się na kupno tylko dlatego, bo gdybyśmy mieli wynajmować płacilibyśmy tyle samo. Więc jeśli mamy płacić takie same pieniądze a mieć tą wygodę, że to nasze własne 4 kąty to decyzja była prosta. Do tego te dopłaty rządowe, co prawda trwają tylko 8 lat spłaty kredytu, ale z wartości całego mieszkania wyszło nam, że zapłacimy o prawie 50tys mniej. :tak: A rata za mieszkanie będzie nas wynosić około 700-800zł. Aktualnie mamy kredyt wzięty na ślub i musimi spłacać prawie 600zł miesięcznie, więc różnica nie jest duża. Wolę zapłacić około 200zł więcej, uciec z poprzednim kredytem i mieć własne mieszkanko ;-)
 
reklama
Witam Kochane :) Wpadam z kawka jestem w pracy :(
Blackwizard Zazdroszcze Ci u nas to jeszcze troche potrwa ale ja tez juz mam upatrzone mieszkanko :) Tez narazie wynajmujemy.
Sasanka18 Ja tez zawsze trafiam jak nikogo akurat nie ma. Teraz jestem w pracy ale wieczorem na gg bede jak bedziesz miala pogadac to zapraszam, przeslij mi tylko swoj numer bo ja swojego nie pamietam :)
 
Witanko!

Sasanka, jak Ci się spało ? :-D:-D:-D

Martuś, oby to mieszkanie było wolne!!! i żebyście je dostali... u mnie to póki co sfera marzeń, może jak wygram w lotto to będę myśleć o nowym lokum, a że nie mam szczęścia, to kicha :-p:-D:-D

No i najważniejsze, że Juleczka ładnie pospała... więc już musi być lepiej :tak:

Izuniu, udanej pracki!

My niedawno wstaliśmy, małe jedzą śniadanko. U nas trochę pada, więc z wyjścia na dwór nici :-( może się wypogodzi później...

udanego dnia kobietki!
 
U nas też pogoda do d... Chciałam iść z młodą na spacer, bo już z mamuśką w domu nie mogę wytrzymać, a za oknem pada :dry:.
Julcia śpi, mam chwilę spokoju, ale zaraz budzi się na zupkę.

Mam pytanie do mam starszych maluchów niż moja Julka. Macie jakies fajne przepisy na jedzonko dla 10-miesięcznego bobasa? Generalnie Julki obiadki codziennie wyglądają podobnie - mięsko, ryż lub ziemniak, marchewka, pietruszka + jakieś inne warzywko. A chciałabym żeby poznawała też inne smaki tylko nie do końca wiem co takiemu szkrabowi mogę już zaserwować.
Dla odmiany czasem kupuję jej jedzonko słoiczkowe i np spaghetti gerbera z kurczakiem to wpierdziela aż jej się uszy trzęsą :-D Tak samo naleśniki z hippa, to chyba jej ulubione dania. Kurcze, żeby jadła z takim apetytem co ja jej ugotuję :sorry:
 
MARTUŚ, moja Julka jak miała 8 czy 9 mcy, jadła już to co my. Na początek rosołek, pomidorowa, a potem ogórkowa, barszcz czerwony, zupa brokułowa, kalafiorowa czy jarzynowa. Zajadała mi z apetytem. Nie stać mnie było na słoiki, więc podawałam swoje jedzenie. Na początku kroiłam kluseczki, marcheweczkę i mięsko na bardzo drobno, wpylała mi wszystko. Ugotujesz rosołku, to podziab jej makaron albo daj jej z ryżem, zobaczysz, jak będzie wcinać. Ani na razie gotuję bez soli, ale po pół roku można robić jej potrawki na rosole. A poteem nie omieszkam dawać jej naszego jedzenia. U mnie akurat wcinają obie wszystko, co dam ;-)
 
Na 10 miesięcy możesz spróbować szpinaku z żółtkiem i ziemniakiem. Moi to kochają
Brokuł, kalafior w małych ilościach do zupki - moje lubią
jajecznica na parze z żółtka do tego szczypiorek
zupka koperkowa z kaszą jęczmienną w małej ilości
zapiekane ziemniaczki przyprawione lekko vegetą najpierw ugotowane później do piekarnika mniam hehe
kluski lane (rozdrobnione) z mięskiem mielonym (niby nie polecane, ale to tak samo jak z parówkami) i do tego marchewka
pierś z kurczaka doprawiona majerankiem i troszkę soli gotujesz rozdrabniasz do tego kuskus ale rozgotowany i np. do tego warzywka na parze


ja karmię małych wg swojej tabeli żywienia tzn. czasem nowośc daję wcześniej czasem później
powiem tylko że z wyżej podanych potraw hehe Junior nie je tylko zapiekanych ziemniaków i jajecznicy

edit: i tak jak Ewa wspomniała, Twoja mała może już wcinać pomidorówkę, barszczyk, itd. i to z normalnym makaronem tylko podziabanym że tak się wyraże. Jak dziecko kończy 10 miesięcy to zaczyna się swoboda ;P
 
Ostatnia edycja:
No właśnie ja Julce też bez soli gotuję. Czasami dodam ociupinkę, ale jak daję jej do posmakowania jedzenie od nas z talerza to wcina i prosi o więcej a jak jej nie dam do płacze. Więc może faktycznie czas na wprowadzenia bardziej "dorosłego" jedzonka.
 
No pewnie że czas, urozmaicaj jej dietkę teraz jak jeszcze roku nie ma bo jak podrośnie to może z niej niejadek wyleźć :-D
nie straszę, a tylko wspominam, tak było z moją ciotką :-D
miała rok - głodowała, ma teraz lat 12 - opycha się za trzech a chuda i długa tyka :tak:
ale co moja babcia z nią przeżyła to lepiej nie mówić

a jak Twoja malutka lubi Wasze jedzenie to możesz jej dawać ale mniej doprawione
no i wiaodmo nie pęczące itd hehe to chyba każda z nas zna na pamięć :tak:
 
reklama
U mnie Julka zjadała z apetytem, ma swoją miseczkę i łyżeczkę. Na początku kroiłam jej wszystko, a teraz już je normalnie. i tylko mi ammmmm woła :-D

Trzymajcie kciuki, dzisiaj Ania je pierwszy raz mięsko :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry