reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Moja złośnica to by najchętniej wszystko jadła rączką ;-). Zaczęło się od chrupek kukurydzianych, a jak zrozumiała że tak można to cokolwiek by nie jadła łapki pakuje do miski i nawet zupę by jadła rękoma - masakra :-D. Dlatego wolę ją karmić, ale dostaje do rączki drugą łyżeczkę i z nią robi co chce. Tylko wolę nie wspominać jak wygląda wszystko w koło i jej ciuszki po takim jedzeniu :-D.

Ewuniu no to trzymam kciuki za Anię. Kurcze, ale ten czas leci. Wydaje się, że tak niedawno pisałaś, że ma miesiąc a teraz już taka duża panna :tak:. Mi to się wierzyć nie chce, że ja za 6.5 tyg rodzę :szok:

Sasanka tak też było ze mną jak byłam mała. Nic nie chciałam prawie jeść, a jak byłam u babci np w weekend to ta żebym zjadła leciała ze mną i z garnuszkiem z obiadem do piaskownicy itp :-D. Choć z moją Julką to też różnie bywa, bo nie raz muszę jej dać jakąś zabawkę jak siedzi w krzesełku do karmienia i jak się nią zajmie to wtedy pięknie je. Ale to wszystko zależy od dnia. Generalnie nie jest niejadkiem i zawsze zjada cały obiadek, z tym że czasem muszę kombinować, przeważnie jak jej coś nie smakuje. Tłumaczę sobie to tak, że nawet dorosły nie zawsze ma apetyt, no ale dziecko zjeść musi, bo jak nie zje to będzie jeszcze bardziej marudna.

A w ogóle nie pochwaliłam się Wam co mi się wczoraj przytrafiło - myślałam, że się wścieknę. :wściekła/y: Zostawiłam Julkę mojej mamie i wyszłam na duże zakupy. Wypłaciłam z konta ostatnią kasę - przypływ gotówki będziemy mieli dopiero 25 listopada - całe 250 zł. Chciałam kupić zapas mleka dla Julki, pieluch, trochę mięsa żeby zamrozić i takie tam najpotrzebniejsze rzeczy. Jestem już w sklepie przy kasie, szukam pieniędzy (miałam w kieszeni) i kurka nie ma :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Przeszukałam wszystko i co się okazało zgubiłam... Byłam wściekła sama na siebie. Nigdy pieniędzy nie chowam do kieszeni, ani nigdy nie zdarzyło mi się ich zgubić... No, ale moja mama akurat wczoraj dostała kasę i nam pomogła - po raz kolejny mnie bardzo zdziwiła...:sorry:
Ale mam nauczkę żeby nigdy więcej nie chować pieniędzy do kieszeni...
 
reklama
Gdyby nie ona to Julka przez 10 dni nie miała by co zjeść... Tylko szkoda, że moja mama nie robi tego bezinteresownie, a tylko po to, żebyśmy się nie wyprowadzili :sorry:

Moje dziecię zjadło już swoją zupkę - dziś dla odmiany marchewkowa z ryżem i indykiem. A mi wypadło by się wziąć na sprzątanie domu, ale mam mega leniaaaa :-p
 
Jak Ci się nic nie chce, to proszę zasiąść wygodnie przed BB, odprężyć się, walnąć herbatkę i pisać z nami :-D A co masz zrobić dziś zrób jutro, albo pojutrze ;-)
 
Moje maluchy śpią ufff :-)
zaraz wstawiam pranie, zrobię sobie kawkę i siadam dalej :-D

Black, jeny jakbym zgubiła taką kasę to prawdopodobnie po prostu bym ryczała :-D:-D:-D ale mama ładnie się zachowała mimo wszystko
 
U mnie małe już po spaniu i obiedzie.
Ania zjadła dziś pierwszy raz potrawkę z mięskiem, oj, jaka była dobra, był krzyk przy końcu słoiczka :-p:-D

Wyszło u nas słoneczko, jest 12 stopni na dworze, więc chyba zaraz wyjdziemy na dworek.
 
Ja też wróciłam do domu i się rozryczałam. Do tego myślałam, że mężulek będzie wściekły, ale o dziwo nie był, powiedział tylko "nic się nie stało, każdemu mogło się zdarzyć" :eek:
A moja mała nie chce iść spać za żadne skarby :sorry:
 
reklama
Julka zasnęła, w końcu.
Idę rozwieszać pranie i ciut ogarnę dom, ale za większe porządki zabiorę się jutro, bo dziś normalnie nie mam siły mimo że się jako tako wyspałam - może przez tą pogodę.

Sasanka na męża akurat narzekać nie mogę, choć czasami mnie wkurza i zachowuje się jak dzieciak albo i gorzej ;-). Ale lepiej chyba trafić nie mogłam, jestem rozpieszczana na każdym kroku :-D
Wczoraj stwierdził, że w weekend okna będzie mył żeby były już na święta czyste, bo ja z brzuchem mam zakaz robienia tego typu porządków :-D. Tylko wolę nie myśleć jak te okna będą wyglądać :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry