reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
No i nie poszłam na spacer bo Julka poszła spać, ale to dobrze nie będzie taka marudna, musi noc odespać. Idziemy po obiadku.
Jeszcze dziś zwalają mi się na głowę goście i muszę posprzątać, bo Jula zrobiła taki rozpiernicz, że szkoda gadać, a lenia mam strasznego i wcale mi się sprzątanie nie widzi :confused2:.

Ewuniu a co z pracą Twojego Adama? Odezwali się z tamtej firmy? Jak mój roboty nie miał to sama mu w necie oferty wyszukiwałam i kazałam dzwonić. Mówiłam, że jak nie zadzwoni to zadzwonię za niego :-D
 
Ewa ty wiesz co u mnie się dzieje...
To samo... ale powiem Wam że wcześniej tzn do wczoraj popołudnia musiałam mu tłumaczyć co chwila to samo a na wieczór tak się rozkręciłam że on tylko patrzał na mnie i analizował co mówię, a mówiłam tak szczerze jak mogłam.
Ciekawe co zrobi jak przyjedzie z roboty

Black, Twoja malutka teraz chrupie ale jak będzie miała powiedzmy z 5 ząbków to zobaczysz jak fajnie taki dzieciaczek chrupie a jak głośno hehe:-)
Ewunia, ja Juniorkowi daję też flipsy i powiem ci że je ich w za duużej ilości tak je lubi hehe
 
Ostatnia edycja:
Moja Kingunia też lubi chrupki, a chyba jeszcze bardziej prażynki (takie zwykłe, nie żadne paprykowe czy coś). :-)
A co do kłótni z mężem to ze względu na pracę u taty najwięcej jest kłótni tak właśnie ma dużo pracy, np. przez żniwa. Ja potrzebuję coś zrobić, jego nie ma całymi dniami i kiedy mam coś przygotować do pracy (dorabiam w domu), do tego wszystko na mojej głowie i wszystko sama przy dziecku to nie powiem, żeby było łatwo. Np. do sklepu mamy daleko i lepiej jest jechać autem niż na nogach z wózkiem. Teściowa siedzi w domu, ale ja dziecko muszę taszczyć ze sobą na zakupy...
Teściowie tego nie rozumieją, że ja się mogę np. gorzej teraz czuć, że nie wolno dźwigać itp, albo że potrzebuję coś zrobić do pracy. Widzą czubek własnego nosa, że są żniwa, że dużo pracy, że się zaraz skończy (taaaak, z 2 tygodni zrobił się już 2 miesiąc) i że ja nie rozumiem, bo miastowa jestem i takie tam. Jeszcze przed wszystkimi to szopkę stawiają, jak to W nie ma dobrej pracy, jak to ma dobrze, dobre warunki i ile on to nie zarabia (a w zeszłym miesiącu dostał 8 stówek 2 tygodnie po terminie! Bo godzin nie wyrobił a ojciec płaci mu od godziny). Nóż się w kieszeni otwiera... Ech księżkę by można napisać.
Jasne, że są też plusy tej jego pracy, bo dzięki temu ja mogę do swojej czasami tylko jechać i w domu dorabiać. Ale wolałabym wieść spokojne życie i mieć męża bez teściów w pakiecie...
 
Martuś, avatar bossssski :-D:-D:tak:

wyjeździliśmy się i tak nie załatwiliśmy wszystkiego :szok: muszę jeszcze w jedno miejsce zaraz jechać i papierek odebrać :no:

Juluś dopiero padła, a Ania broi po obiadku.

Martuś, odezwali się z odmową, a szukają 20 osób, taka jestem zła, że szok :wściekła/y: szukamy na portalach ofert, wysyłamy CV, ale cóż z tego, jeśli nie odpowiadają albo odmawiają, bo cudem miejsc brakło :no:

Tosiaczku, nie wiem czemu, ale większość teściowych i teściów to idioci... moi są nienormalni a muszę ich niestety trawić :-( wypinają na nas cały czas tyłek, więc łaski bez, damy sobie radę bez nich, niech się bujają na drzewo ;-) ja też bym chciała mieszkać sama, bez teściów, ale dopiero mi się to uda, jak wygram ze 2 miliony w lotto :-D:-D
 
Julka znów śpi :eek:

A mi bratowa zwiozła część ciuszków, które dałam ich córci po Julce, póki co te w rozm.56 i 62 i tak siedzę nad nimi i nie wiem za co się zabrać jest tego tyle :szok:. A na początku grudnia mają mi jeszcze jedną taką porcję przywieść :szok:. Nie mam pojęcia skąd się tyle tego wzięło, nigdy nie przypuszczałam, że nakupowałam Julce aż tyle tych lumpów :-D.

Ewunia a w Anonsach? My kupowaliśmy co tydzień anonse i nie raz były fajne oferty. I na rozmowy się umawiali i generalnie Grzesiek mógłby mieć niejedną pracę ale sam rezygnował, bo nie w jego branży... A później w internetowej Panoramie Firm wyszukał wszystkie firmy z Gdańska zajmujące się obróbką skrawaniem metali na maszynach CNC i dzwonił Obdzwonił 150 firm, ale pracę znalazł. Może niech i Adam tak spróbuje. :tak:

Sasanka ale moje dziecię ma już 8 zębów :-p.
 
Martusiu, gdzie my nie szukamy :szok: wszędzie przeglądamy od góry do dołu... znam 24 portale internetowe z pracą przeglądamy je dzień w dzień po kilka razy i doopa :crazy:
 
Ewunia często jest tak, że jakaś firma poszukuje pracownika, ale nigdzie się nie ogłasza tylko przez znajomych pytają :-/ Zwłaszcza jakieś małe firmy.
Ja znalazłam przez Internet i urząd pracy. Nasz UP zamieszcza oferty od pracodawców w Internecie i przeglądałam codziennie i w końcu trafiło się coś dla mnie, zadzwoniłam, kazano mi przywieźć CV i po drodze na obronę pracy licencjackiej chciałam oddać CV a tu od razu rozmowa (a podobno miałam tylko CV przywieźć). W ogóle nie byłam przygotowana! I co? Dostałam pracę :-p
 
reklama
Hej :-) Troszkę mnie tu nie było bo nie miałam na nic sił. Dzis postanowiłam że to mąż wykąpie i uśpi małego. Zobaczymy co wyjdzie z tego ;-)

Ostatnio byłam u lekarza i zrobił mi cytologie. W [ierwszej ciąży tego nie miałam robionego. A co do pracy to ja jestem w o tyle dobrej sytuacji że nie musze się martwić o to. Mimo to przed ciążą pracowałam w ciąży trochę też. Ale szczerze wam powiem że gdyby nie to że znowu jestem w ciąży bardzo chętnie bym wróciła do pracy :-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry