• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Na sygnale !!! - wątek BEZ komentarzy

Rojku też dostała ode mnie wiadomość o kolejnych dzieciaczkach ( w końcu to potencjalni zięciowie!).
Napisała:

"Super. Cieszę się ogromnie! To znaczy że ruszyłyśmy na dobre :D A ja właśnie maltretuję Anielcię pustym cyckiem, żeby skłonićmój organizm do laktacji. Troszke się martwię tym, że jeszcze w cyckach pusto, ale mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni. Może jutro wyjdziemy do domu. Pozdrawiam Was wszystkie. Zdam relację jak wrócę. Buziaki!"
 
reklama
Napisałam Sosnowiczance ze jeszcze dziś urodziły nasze grudniowe dwie mamusie:-)

"Super! Bardzo sie ciesze!Pogratuluj dziewczynom odemnie!Teraz to juz chyba codzienie któras bedzie rodzila.Dziekuje za informacje."


Oczywiscie dziewczyny Gratuluje od Sosnowiczanki,napisalam jej ze juz gratki sie sypia na BB:-D
 
No i doczekałyśmy się! Gosia urodziła Oskarka! Oto wiadomość:

"11:50 przyszedł na świat nasz syn Oskar. Waży 4110g, długość 57. Poród SN, 10 punktów. Jest śliczny"

:-D

Pogratulowałam Gosi od nas wszystkich i przekazałam, że całe forum z nią parło :) Odpisała:

"Jestem szczęśliwa, choć bardzo zmęczona. Bardzo Wam dziękuję, że byłyście ze mną w tych trudnych chwilach. Buziaki!"

:-)
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny
Jadę na IP.
Dzwoniłam do lekarza i kazał mi przyjechać, ponieważ przez wymioty i biegunkę (dziś kilkanaście razy) na pewno jestem odwodniona. Już wiem, że zostanę przyjęta na oddział. Co prawda skurczy nie czuję, raczej bardziej te jelitowe, ale gdyby coś się zaczęło dziać to dam znać.
Trzymajcie się i buziaki dla Wszystkich.
 
dziewczyny, sms od Nastazji, która raz dwa się uwinęła nam na porodówce:

"O 23.52 urodziłam Adasia. Waży 2900, ma 58cm. To był koszmar! Gdyby nie M., nie dałabym rady"


no i rzutem na taśmę, jeszcze wczorajszy mały Grudnióweczek nam się pojawił na świecie.
sms dostałam ok 1 w nocy, więc bardzo świeżo po porodzie, napisałam jej, że już jest po i że była dzielna, a Adaś wynagrodzi wszystkie cierpienia i żeby odpoczywali sobie teraz. Mam nadzieję, że już się lepiej czuje biedaczka.

-----


mam nowe wieści od Nastazji: (biedna musiała mieć naprawdę ciężki poród)

"Cześć Kochane. Adaś śpi, a ja odpoczywam i ledwo się ruszam przez te szwy, które strasznie ciągną. Jest ciężko... Ale cieszę się, że mam to za sobą. Lepiej żebym wam relacji z porodu nie zdawała. A ktoś dziś u nas rodzi? Całuski i pozdrowienia"

napisałam jej, że szybko zapomni o koszmarze porodu, że najwazniejsze, że wszystko z nią i a Adasiem dobrze i przekazałam jej oczywiście nasze gratulacje i wsparcie!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry