oj tak eli :-) u nas to samo. Młoda uwielbia wywalać wszystko z szafek. Mąka, makaron, bułka tarta, raz już zbiła szklaną miskę, wyjmuje śmieci z kosza, moje gacie roznosi po całym domu :-) masakra! no i oczywiście sudokrem hehe. Raz nie domknełam drzwi do pokoju, w którym mam swoją "pracownię" i porozwalała mi wszystkie koralkiki, no i w kibelku uwielbia grzebać i wrzucać do niego patyczki do uszu.