W naszej wadze piszemy o porodzie;-)? Trzeba zacząć nowy wątek chyba:-)
Co do nacięcia Maja mnie nie bolało, słyszałam,że niektóre dziewczyny bardziej bolało samo nacięcie niż poród, chyba miałam dobrze po prostu zrobione, na skurczu. Skurcze rozwierające mnie bardzo bolały, taki ból miesiączkowy 50razy;-)gorszy. Ale mój pród był krótki jak na pierwszy raz, liczę od pierwszego skurczu w domu-7godzin. Więc nie wspominam jakoś tragicznie.
Co do znieczulenia, zastanawiam się nad nim bo jakbym miała taką możliwość za pierwszym razem to bym wzięła. Teraz nie wiem czy bym wzięła ale chciałabym mieć choć taką możliwość:-)zawsze czułabym się choć psychicznie lepiej. A co jest "najgorsze" w porodzie,że nie wiadomo czego można się spodziewać bo się nigdy nie przewidzi jak to będzie wyglądać i jak się będzie przeżywać ból. No przynajmniej za pierwszym razem, ja już wiem na co się nastawiać, za pierwszym razem można posłuchać różnych opowieści ale każda kobieta przechodzi inaczej, są takie które w ogóle nie czują skurczy a i takie co mają bóle krzyżowe dodatkowo. Tak jak moja koleżanka, myślała,że jest twardzielką odporną na ból a potem błagała o cc.