reklama

nasze brzuszki

reklama
agao to chyba wszyscy tatusiowie tak mysla hehe nie dosc ze meczyli sie z nami jak mialysmy poranne ( i calodzienne) mdlosci, potem humory a teraz jakies obawy co do dzidzi, jeszcze przed nimi strach o szczesliwe rozwiazanie... juz im wspolczuje hehe
 
żeby mój grześ się tak chciał oddać....sprzątaniu ;) wprawdzie sprząta codziennie ale jakoś tak niedokładnie... ale nic nie mówię, bo się wkurzy i wogóle przestanie. i wtedy zarośniemy :)
 
mój Igor sprzatak pod moim czujnym okiem i zmoja pomoca przy lekkich rzeczach.

kuchnia, łazienka, toaleta, duzy pokój - już lsnią....

jeszcze jutro ma urlop - to coś sie jeszce uda zrobić ;)

kochany jest :laugh:
 
mój sprżąta na raty
posprzątał szafy u góry wypolerował meble prontem że aż lśnią, wyczyścił w szafkach kuchennych
powycierał parapety i pomył drzwi
wyszlifował łazienkę ale to i tak robimy 2-3 razy w tygodniu powłaził w łazience we wszystkie zakamarki póxniej tylko umyję się annę kibel i zlew

trzeba będzie umyć meble w kuchni są jakieś takie kiepskie że wszystko na nich widać

w Wigilię rano odkurzy się kurze podłogi i się je umyje no i jeszcze płytę do gotowania
 
Hmm...jakoś pusto na tym wątku...Postaram się w święta dopaść do aparatu szwagra - tylko brzuch będzie wtedy duży, bo ... pierogi będą z kapustą, bigos też z kapusty...i inne pyszne jedzonko .Oj, będzie się działo... - chyba zainwestuję w odświeżacz powietrza ;D ;D ;D
 
reklama
oj iwosz, przerażaja mnie święta, mam nadzieję, że nie utyję za duzo ;) podobno 3 ostatnie miesiące najwięcej się tyje... a tu święta wypadają i tyle jedzonka!!! :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry