Mama Boo
nie dziękuję, coby nie zapeszać.
A bez buzi, bo mamusia ma od rana humorki, wszczyna awanturki o nic i nawet nie miała nastroju głowy myć dzisiaj. robię się jutro od rana na bóstwo, bo idę wieczorem do gina, pokukać na dzidziuchę i posprawdzać czy jest wszystko ok. pietra mam jak nie wiem co. ale gin stwierdził, że skoro to ma mi pomóc utrzymać równowagę psychiczną mego mózgu i umysłu , to ma przyjść i nie marudzić.