W końcu powiedzieliśmy rodzicom męża i kosmicznie się rozczarowaliśmy - zero radości, gratulacji, zapytania o samopoczucie... Wiedzą 4 tygodnie i ani razu nie zadzwonili. Moja mama i siostra codziennie slą mi sms, jak się czuję, ojciec maltretuje mamę żeby robiła przetwory dla mnie i wnuka (marzenie ojca), a stamtąd zero... Trochę to smutne, tym bardziej, że to pierwsze wnuczątko od pierworodnego syna...