kapitoshka też się cieszyłam z tego remontu, ale nie wiedziałam co mnie czeka. Dziś D znów pojechał do pracy. Ręce mi opadają. Gadałam z nim przed sekundą przez telefon i powiedział, że będzie późno, ale że obiecuje, że będzie jeszcze dziś robił z pokojem. Tylko ile on zrobi po całym dniu pracy?
A co do białego kawałka ściany to zapomnij, bo taki bajzel w pokoju, który jest otynkowany, że nie jestem się tam w stanie na tle tej ściany ustawić. Zresztą tak jak napisałam, D polazł do pracy i nie ma mi kto tego zdjęcia zrobić. A lustra duże wszystkie pozastawiane jakimiś gratami, których nie mogę podnieść, więc zdjęcia do lustra też nie idzie zrobić. Ale coś pokombinuję.