• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

NASZE MAJOWE SLONECZKA!! Tu sie mozesz przywitac

Kropecka, mimo że psychicznie oklapłaś (zmęczenie i bezsilność robią swoje), idzie ku lepszemu. Mały rośnie, infekcja to wielka niewiadoma (jest, ale jakby jej nie było), serduszko coraz lepiej pracuje. Jest się z czego cieszyć.
A do warunków w polskich szpitalach powinnaś się już przyzwyczaić. Na to nie ma mocnych. :(

Też kilka lat temu leżałam z Piotrkiem w izolatce z podejrzeniem o sepsę. To był koszmar. W końcu stwierdzili rota wirusa, który - po zrobieniu przeze mnie badań prywatnie - okazał się mononukleozą >:(

Trzymaj się!!! Masz być silna, bo masz dla kogo. Pozdrawiam :-)
 
reklama
Kropecko wiem, że żadne słowa pewnie nie są wielką otuchą, ale wytrzymaj, bądż silna dla Wiktorka, a już niedługo będziecie wspólnie w domu cali i zdrowi.
 
Kropecko współczuję. Ale już na pewno niedługo i bedziesz w domku i bedziesz chodzić z maleństwem na spacerki, życzę Ci żeby to bylo jak najprędzej, wytrzymaj jeszcze troszkę, a polskie szpitale są do d.... Ucalowania dla Wiktorka :) ( jesli przybiera na wadze to na pewno zdrowieje :) )
 
kropecka cięzko jest co kolwiek Ci doradzić i jak podnieść na duchu,
na prawde jesteśmy z Tobą Wiktorkiem i cały czas czekamy na wasze wyjście. i wiem ze to głupie ale moze lepiej zaleczyć tą całą infekcje do końca w szpitalu a potem wyjść i juz nie wracać,niz mają Was wypuścic niedoleczonych.
Wiem łatwo sie pisze jak jest sie w domu ale jesteście bardzo dzielni i zycze Wam aby tych sił starczyło Wam
do końca pobytu w szpitalu i na duzo dłuzej.
 
Przeczytamy wszyscy, bo kazdego interesuje Wasz los.
Jestes bardzo dzielna! Juz tyle przeszliscie! Dacie rade do konca!
A jest sie z czego cieszyc, bo infekcja (moze) ustepuje, ale na pewno sie nie poglebia, maly przybiera na wadze i na pewno juz blizej do konca pobytu w szpitalu niz dalej.
DACIE RADE!!!! Jestesmy z Wami myslami!
 
Kropecka. Jetseś szalenie dzielną osobą. Strasznie ci współczuję i naprawdę nie wiem jak cię pocieszyć.
Bądż dzielna - jak na razie wszystko idzie ku lepszemu - serduszko sie poprawia i infekcja się nie pogłębia lub nawet poprawia.
A odnośńie przekazywania informacji w polskich szpitalach - rozumiem cię w 100% - sam amiałam podobną sytuację jak leżałam z MIrkiem. Po prostu z braku informacji lub mylnych informacji z dziewczynami na sali cały czas płakałyśy - nawet z tej rozpaczy straciłam na jakiś czas pokarm, ale potem wrócił mi do normy.
Masz koleżankę w sali - razem wspierajcie się - to dużo daje. Gdyby nie te koleżanki z sali to totalnie bym się załąmała. Nie pisałam na forum o tym bo .... po prostu miałam tego totalnie dosyć. U mnie tak przegieli, że o 22 w nocy teściu jechał domnie do szpitala i ściągał znajomego lekarza- bo zaczeli wymyślać dziwolągi. Po prostu brak słów. :(

Kropecka - a na temat Wiktorka pisz jak najwięcej - jesteśmy bardzi zainteresowni waszym losem.
 
kropecka jestesmy z toba i zawsze mozesz nam sie wyzalic. Wszystkie trzymamy kciuki za Wiktorka zeby szybko wrocil do zdrowia i na pewno niedlugo bedziesz go miala w domku. Jestes dzielna i pamietaj ze wszystko co zle kiedys minie, trzeba to tylko przetrzymac. Pozdrowionka
 
KROPECKA MYSLAMI JESTEM Z WAMI

Jestes bardzo dzelna mama,a Wiktorek na pewno szybko wroci do zdrowka i bedziesz go miala w domku,najwazniejsze,ze rosnie,infekcja sie nie poglebia, ;)
 
reklama
Kropecka wszyscy to przeczytają bo kazdy tu jest z Tobą i Wiktorkiem i trzymamy kciuki najważnieszje ze przybiera na wadze i ze juz jest lepiej. Niestety nasza słuzna zdrowia to instytucja godna pożałowania! ale jestes silna i Wiktorek też zaniedługo bedziecie w domku. Gorąco i mocno pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry