• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

NASZE MAJOWE SLONECZKA!! Tu sie mozesz przywitac

Kropecko naprawde strasznie przykre jest to czego musisz doswiadczac .. wierze ze Ci ciezko, ale musisz byc dzielna.. dla Twojego skarba ... jestes teraz dla Niego wszystkim, jak i On dla Ciebie zapewne ... wszystko dobrze sie skonczy, zobaczysz ... trzymajcie sie , buziaki :-*
 
reklama
dzisiaj postanowilam ze jesli lekarze nas nie wypisza to w poniedzialek ja wypisuje Wiktora na zadanie i bede leczyc go w domu. dzisiaj mial robione echo serca i wszystko jest ok, czyli zadnej wady nie ma. jesli chodzi o zapalenie pluc to wyniki krwi ma dobre, jego lekarz jest z niego zadowolony i pewnie nawet puscilby nas do domu w piatek na doleczenie gdyby nie ta stara jedza ordynatorka. uparla sie ze kolor skory wskazuje ze jeszcze infekcja nie przeszla, mimo ze do przeswietlenia pluc sie nie kwapia. Po czym dodala ze niektore dzieci maja taki kolor skory naturalnie. o przyczynach decyzji wypisania go do domu w poniedzialek trudno jest mi napisac bo nikt kto tam nie siedzi w tych warunkach nie jest w stanie zrozumiec ze bardziej boje sie o jego zdrowie gdy tam siedzi niz gdy zabiore go do domu. szkoda ze nawet do poniedzialku to jeszcze 5 calych nocy spedzonych w tym okropnym miejscu :( tym bardziej ze Wiktor ostatnio prawie w ogole nie spi. Dzisiaj nie udalo nam sie go uspic od 5 rano do 13 a potem pojechalismy do domu wiec nie wiem co dalej. Wieczorami jest podobnie. Uspokaja sie tylko na rekach. Nie wiem jaka jest tego przyczyna, czy bola go raczki i nozki od wiecznie zmienianych welflonow, czy boli go brzuszek po tym bebiku, czy jest mu za goraco, nie mam pojecia.
 
Kropecka, jak już wcześniej pisałam, jeśli czujesz się na siłach a do szpitala nie masz daleko, weź małego do domu. Dzieci wyczuwają zdenerwowanie rodziców i dłużej wtedy dochodzą do siebie (nawet kolkę powoduje lub wzmaga zdenerwowanie matki).
Cieszę się, że Wiktor zdrowieje. Życzę szybkiego powrotu do domu :-)
 
Wiktor na pewno czuje Twoje zdenerwowanie tą chorą sytuacją... Kropecka, dasz radę, ja też bym wzięła dziecko do domu gdyby mi tak intuicja podpowiadała... Co za wredne babsko z tej ordynatorki? Pierwsze słyszę, żeby infekcję diagnozowano po kolorze skóry ??? :o ??? szok! Co za pech że nie możesz się synkiem zajmować od początku... Trzymaj się!
 
Kropecka, mysle, ze podejmujesz sluszna decyzje! Abryz ma racje, ze wiele zalezy od Waszego samopoczucia. Najwazniejsze, ze serduszko jest zdrowe i infekcja przechodzi. DASZ RADE!!
 
Kropecka-pewnie ze wezcie Wiktorka do domu.Jesli serduszko jest w porzadku i infekcja przechodzi to w domu bedzie czul sie najlepiej, szybciutko wszyscy zregenerujecie sily i wszystko bedzie juz dobrze.Ja mialam ciezki porod ale szybko wyszlam ze szpitala bo wszystko bylo ok.Polozne mowily ze najlepiej wraca sie do zdrowia w domu jesli juz ciagla interwencja lekarza nie jest konieczna.Wiec twoja decyzja wydaje mi sie sluszna.Trzymamy kciuki i glowa do gory:)Wiktorus jest kochany:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry