Cześć dziewczynki. Ja byłam wczoraj u lekarza i przepisał mi narazie tabletki antykoncepcyjne, powiedział, że jak zacznę starania to zacznę od Clostylbegytu, Luteiny i innych, a jeśli to nie pomoże to zostałam zaproszona na laparoskopowe zmniejszanie (wycinanie fragmentu) jajników

do dr. Klimczaka

prawdę powiedziawszy, to nie mam pojęcia co to jest, ale dajemi niewiele większe szanse na zajście w ciążę niż 50 %. Dla optymisty jest to aż tyle, a dla pesymisty tylko tyle, więc wolę być opymistką jak narazie

Z moim facetem jakoś się powoli zaczyna lepiej układac, więc takie małe szczęścia poprawiają nastrój. teraz czekam tylko jeszcze na inne wyniki i zobaczę,czy się załamię, czy podniosę do nieba
Majeczko - ominą mnie nieprzyjemności kroplówek z lekami. A ciebie mam nadzieję głębsza depresja też ominie. Jak Ci kiedyś pisałam - trzeba wierzyć - inaczej życie nie jest wiele warte. a o faceta się nie martw - porozmawiajcie o tym, szczerze, a wierzę, że okaże się że on cierpi nie mniej niż ty i bardzo Cię kocha i nigdy nie odejdzie. mi mój dzisiaj powiedział, że go boli, że nie może spełnić mojego marzenia. jednak faceci są wspaniali. wierzę w was słoneczko. Serduchem jestem z Tobą.
Buziaczki dla wszystkich, odezwę się za parę dni
