Hej ja już po dentyście. Jakoś wytrzymałam bo dziurki były jeszcze maleńkie i nie m0ocno bolało. Ja tam się nie boję dentysty. W I trymestrze zaleca się chodzić, bo zęby strasznie szybko "lecą". Mojego męża siostra zwlekała i niestety ząb trzeba było zatruć. Nie boję się chodzić bo i tak nigdy nie biorę znieczulenia a plomby robię nieszkodliwe - światłoutwardzalne, więc absolutnie zagrożenia nie ma. Wczoraj z wrażenia nudności minęły mi jak ręką odjął!! Nawet potem jeszcze ok 2 h czułam się super. Niestety zła nowina jest taka, że poleciały mi jeszcze 2 zęby. Dobra- że na razie nie trzeba głęboko wiercić więc nie będzie bardzo bolało. Nie ryzykujcie dziewczyny nie chodzenia do dentysty, bo niestety ząb "siejący" bakterie może spowodować nawet poronienie, a przy obecnej technice nie ma niebezpieczeństwa dla dziecka. A dentysta co mówi żeby w I trymestrze nie chodzić to albo palant albo zatrzymał się na amalgamacie!