Dziewczyny, ja wiem, że to jeszcze kupę czasu, ale sen z powiek spędza mi pytanie, co zrobię z Maleństwem, jak skończy mi sie urlop macierzyński... To tylko 16 tygodni, dzidzia będzie jeszcze maleńka, a ja będę musiała wrócić do pracy... Obie babcie daleko, bo przeniosłam się z Krakowa do Gliwic, mam tu jedną ciocię, którą planowałam wrobić w Maleństwo, bo gospodyni domowa i chętnie by pewnie dorobiła, a mam do niej duże zaufanie, a tu ciocia się emancypuje i od września poszła do pracy... I teraz jestem w kropce. Nie chcę brać przypadkowej opiekunki, czy z polecenia koleżanek, bo jak sama nie będę ufać, to Malucha nie oddam - za dużo się historii nasłuchałam, a do żłobka oddać 3,5 miesięczną Kruszynkę - dramat... I nie wiem, co lepsze...
Olu, ty zdaje się też po przeprowadzkach... jak sobie radziłaś? Daleko masz do rodziców?
Kurcze, babcia, jeszcze jak blisko, to jednak fajny wynalazek...
Co robić, dziewczyny? A jakie Wy macie plany??