• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze rosnące lipcowe brzuszki

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
wiem, wiem jestem osoba która uwielbia truskawki, ale już wpadłam na świetny plan:D i żeby mnie nie ominęła ta przyjemność, zamrożę, zrobię dżemy, kompoty i inne pyszności:D tak czy siak jakieś owoce i warzywa można jeść:P a i pogoda idealna do pozbywania się wałeczków;D
 
reklama
haha ja też już 3+ na wadze, mimo, że w pierwszych 3 miesiącach schudłam :-D ale to chyba wina tego, że Antek jest dość spory, bo waży prawie 300gr :tak:
no i tak jak agucha1986 pisze, przy karmienu mega dużo się zrzuca, więc myślę, że żadna z nas nie ma się co martwić :tak:
 
Mój brzunio to chyba stanął w miejscu. Dodam zdjęcia na zamkniętym wątku :) Chociaż to zdjęcie z rańca tak spontanicznie to nie zdążył urosnąć bo pod wieczór go wywala haha :)
 
ja od początku ważenia przytyłam 6 kg:/ dzisiaj jak mnie zważy pewnie będzie więcej :/ no ALE co zrobić ? :crazy:
 
Pamiętam jak się Ninka rodziła na początku lipca, to już było po truskawkach :-D Także ja korzystałam w końcówce ciąży do woli :-D
 
no i w tym momencie pierwszy raz żałuję, że ja już 4 lipca mam termin:(( coś czuje, że żeby się nacieszyć za nim urodzę, moja dieta będzie mocno owocowa:-D
 
wiecie z tym że po porodzie jak się karmi i że nic nie można to trochę przesadzone, można ale wszystko z głową, np co do truskawek, ja jadłam jak się Zuzia urodziła i karmiłam piersią, ale zjadłam w pierwszy dzień z 5 i obserwowałam ją, nic jej nie było, brak kolek i wysypek, więc kolejnego dnia zjadłam 10 i znów obserwacja itd, itp ważne by nowe pokarmy wprowadzać stopniowo, po jednym w małej ilości i obserwować dziecko by wiedzieć co w razie ,,w,, wyeliminować
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry