reklama

Nasze sny w ciaży:)

reklama
jeśli miałą niebolesne skurcze to tylko jej pozazdrościć, też chciałabym przespać tę fazę. ja to 2h zlew wyrywałam ze ściany na sali porodowej:-D tego mi sie najlepiuej trzymało:rofl2:
 
Mialam dzis taki sen:
Siedzialam przed komputerem i mowię do M.: popatrz, jak nozkę wystawia. I rzeczywiscie pod ubraniem wystawala cala stopka. Podnoszę koszulkę, a tak brzuch tak pioniowo otwarty (jakby zamek blyskawiczny pękl:-D) i widać Radzia. Nie bylo krwi, tylko pepowina i Mały w pozycji embrionalnej. Mowię wiec do M., że lepiej żeby mnie do szpitala zawiozl (a nie mam jeszcze torby spakowanej:baffled:). I zbudzilam się z silnym postanowieniem, że musze dzis ja spakować :tak:
 
GOSIA dobre:-Da co do torby to ja tez juz prawie mam spakowana,bo odwlekalam i do szpitala moj Ch robil dwa kursy,bo zapomnialam o nie ktorych rzeczach!!!
 
reklama
Mi się dzisiaj śniło, że urodziłam zdrowe dziecko, bez zbytniego wysiłku. Po czym lekarz kazał mi się pożegnać z mężem, bo za chwilę zacznę się wykrwawiać i on nic nie może zrobić. I wtedy zaczęła krew płynąć i czułam jak życie ze mnie ucieka...
Okropny sen...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry