reklama

Nasze sprawy...

Madlen ja jestem pedantem wiem o tym ale też nie przesadzam twierdzę że dom jest do mieszkania ;-)
WIolka no i dobrze że nic nie powiedziałaś bo ileż można dziecko podrzucac
Bobo śpij jak możesz
 
reklama
Bobo-dobre z tą skarpetką ja mam taką przyjaciólke do której zawsze jak jade to nieraz miała wszystko w domu porozwalane bo biedna pracuje i rodzice jej mają gospodarke pomimo że z nimi nie mieszka tp po pracy jeździ tam i spędza czas do wieczora żeby w polu robić a rodzeństwa ma 6 i nikt sie nie marwti więc jak nieraz do niej jechalam jak czas znalazła zeby w domu być to po prostu razem sprzątalyśmy znamy sie od dawna jest dla mnie jak siostra więc pomoc jej w domu i przy okazjii plotkowanie bylo dla nas bardzo fajne jak nie byłam w ciąży i moja mama miala wolne to jeździłam jej pomagać w polu żeby ją odciążyć ale odkąd jestem w ciąży to siedze w domu:eek:ale są tacy ludzie co jak ci skapnie soku z kubka gotowi sa cie powiesić na żyrandolu:laugh2:
 
madlen co dobrego roobisz na obiadek?
wiolka a Ty co dzis serwwowalas? dla mnie dom to dom u mnie i suszarka stoi z praniem i na lawie cos tam lezy co nie powiinno bo maz polozy i ma gdzies a to znow gdzies cos znow no ale jakbym miala codziennie latac ze szmata to bym na leb dostala. moja tesciowa jest rypnieta ona codziennie kurze jedzie codziennie myje kabine i kibel odkurza a pozniej jedzie "kaska" chate ze 5 razy podloge w kuchni kilka razy dziennie itp. jak mieszkalam z nia to myslalam ze na leb dostane. teraz mam po swojemu i jak sie komus nie podoba to nie musi mnie odwiedzac:)
 
wiolka ja bym zjadla sernik na zimno z truskawkami :) ale nie zrobie bo pozniej zostanie mi tego i wyrzuce bo ja az tyle nie zjem a moj tez tez.
zroblam obiad bo pan i wladca wroci to bedzie glodny a ten mi teraz dzwoni ze on byl na spageti i czy ma mi kupic jeszcze mnie pyta :wściekła/y: no myslalam ze go roztrzaskam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry