reklama

Nasze sprawy...

reklama
Wiiolka, madlen, dzięki:) staram sie przespac jak m wraca z pracy.
podziwiam kobiety, które maja niemowlę i małe dziecko czyli Was :-) No bo tak jak piszesz Madlen przy drugim chyba nie a czasu na sen w dzień, nawet w ciąży.

Bobo dobry tekst ze skarpetkami. :-D:-D No ja aktualnie mam w du... Sprzątanie. Wczoraj musiałam odkurzac po psie i umyć podłogi bo się wytaplala w błocie. Ale przy małym niestety nie mam czasu na szaleństwo ze sprzątaniem. Syfu nie ma. Mieszkamy normalnie.
a znam takie co 2 razy dziennie jadą na mopie.:-)

Bobo jutro robię sernik na zimno, a miałam się odchudzac :-D

Kurde dziewczyny chyba jestem jeszcze słaba byłam pod prysznicem i normalnie tak mi się zakrecilo w głowie, ze szok , zawolalam m żeby mi pomógł a on krzyczy ze pewnie mam anemie, bo dużo krwi straciłam i nie poszłam po receptę na żelazo - a teraz gin na urlopie. ma racje, mogłam iść, no ale cóż. Kupię jakieś żelazo w aptece. Bez recepty.

Glodna jestem idę coś pokombinowac, bo smaki mam
ciekawe kiedy ja zrzuce resztę kg ? :-D
 
Bietka zrób sobie morfologie i jak bedziesz miała wyniki to lekarz rodzinny też ci da recepte na to lepsze żelazo lepiej tak niż sie męczyć a bardzo możliwe że masz anemie po taki wysilku jak poród i krwi też stracilaś sporo;-)
 
Bietka ale po recepte na zelazo to nie musisz isc do gina,podejdz do swojego lekarza ;-)
Bobo robilam placki ziemniaczane,mialy byc lazanki ale plan sie zmienil :-D,ale obralam tylko troszke ziemniakow,dla siebie i dzieci,bo malz ma ochote dzisiaj na bigos i parowki .
a suszarka to stoi u mnie jak mebel,a juz wogole od kiedy mam dzieci..jedno pranie sciagam ,drugie wieszam..jedynie na swieta ja chowamy :-D
 
jestem :) bylismy w biedronce bo lodowka pustkami swiecila hihi:)
mam zamiar jutro robic slatke jarzynowa:) mniammmmmm :) bede musiala isc do sklepu bo warzywa bo w biedronce nie bylo.
madlen u mnie tez suszarka stoi hihi:) mieszkanie male ale w kuchni idealnie sie wkomponowala hihi:)
marta ja z pierozkow to ruskie jedynie:)
 
Dziewczynki ja jakoś funkcjonuję.
Dziś na obiad zrobiłam placuszki z jabłkami,a jutro będzie pomidorówka.A na wieczór mam z małżem do ugotowania trzy woreczki bobu.
Bietka
możesz iść do rodzinnego lub po prostu bez recepty kupić żelazo i uważaj na siebie,byś fikołka pod prysznicem nie wywinęła.
Marta to ja się wpraszam na te pierożki,mniam!!!
Bobo cieszę się,że Juleczka daje ci częstsze kopniaczki.
Wiola ja jadłam agrestoporzeczkę pierwszy raz dopiero w tym roku,jest pyszna.Szkoda tylko,że nie sprzedają jej u nas.A co do os i innych pszczołowatych to ja nie jestem uczulona.Rok temu na działce u chrzestnego udziabały mnie trzy na raz,nawet mi noga nie spuchła,tylko miejsca użądlenia były lekko zaczerwienione,ale już małż jest mega uczulony.
Anaberku jak Borysek,a Igorek czy podoba się młodemu zaszczytna rola starszego brata???

Dyskutowałyście też o aneczce ja nic nie zamawiałam,choć miałam chęć.Mogłaby się chociaż odezwać (na fejsa ma czas) i wyjaśnić sytuację.Myślę,że zostałaby na pewno zrozumiana,a tak jest swego rodzaju niesmak.
Nie pamiętam nicka naszej dziewuszki,która miała dziś sprawę rozwodową,ale życzę jej jak najlepiej i ciekawa jestem jak jej poszło.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry