• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

Dziewczynki właśnie zostałam kontuzjowana.Mój Franulek zbił talerzyk,m posprzątał ale chyba nie dość dokładnie.Ja mam nawyk chodzenia boso i nastąpiłam na ostro zakończone szkiełka.Kurczę ból jak cholera,a krew się lała aż zbladłam i zasłabłam.M nogę zabandażował i jakoś żyję.

Za momencik podaję barszczyk z fasolką i ziemniaczkami-zapraszam!!!
 
reklama
Szóstkowa mamo, współczuję nogi. Sama jako dziecko dwa razy nadepnęłam na szkło, raz skończyło się na szyciu:baffled: Ja zaraz wracam do dzisiaj M robi obiadek:-D
Nie wiem czy dzisiaj jeszcze będę na BB, bo po dwójkach jestem steskniona M, może sobie gdzieś pójdziemy wieczorkiem. Jakby co to buziaki i miłej soboty:-)
 
pokazuje sie i ja :-)
m.poszedl do sklepu to na chwilke wpadam ;-)
szostkowa,ojoj wiesz jak to jest ze szklem,nawet jak posprzatasz,to gdzies sie jakies zawieruszy..wspolczuje,bo wiem jaki to bol
bietka udanego nalotu tesciow :-D
na tym watku chyba sa najwieksze gaduly..,bo na zadnym innym nie mam takich problemwo z nadrobieniem jak tutaj :-D
juz widze ile bede miala do czytania po dwoch tyg,nieobecnosci..:szok:
milego weekendu :-)
 
Cześć kobietki

Poszli sobie w końcu :angry: Kurde oni tacy sztywni ( teściowie moi)
przezylam jakos

6 mamo może trzeba na pogotowie zeszyc nogę ?

Aga a Ty co szalejesz z m ? Wkurzył Cię ?

Madlen a Ty rodzinnie spędzasz weekend, tzn z m i dzieciaczkami?

Zycze Wam słodkich snów.

Do jutra :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry