Hello, widzę, że nie było dzisiaj i wczoraj wielkiej produkcji, uff na szczęście. Wczoraj babcia M miała imieniny, więc cały dzień tam siedzieliśmy. W zasadzie to nie miałam ochoty tam iść, bo miałam meeeegadoła, zaczęły się plamienia, pewnie w sobotę przyjdzie @:-( W końcu stwierdziłam, że M będzie przykro jak nie pójdę z nim, a rodzinka będzie miała gadane. I w sumie dobrze, że poszłam, trochę się powkurzałam na ich teksty, ale to lepsze niż cały dzień depresji. Dzisiaj jest ok:-) Może nie skaczę po sufit ze szczęścia, ale doliny też nie ma
Anaber, dla mnie to żenada po prostu, pożyczyć i przed oddaniem nawet nie wyprać

Sama mam kota i wiem jak sierść potrafi pojawić się znikąd, tego nie da się wyplenić, trzeba się z tym pogodzić. Ale to ja się z tym borykam i to mój problem, bo ja go sobie wybrałam. A mąż powinien liczyć normalnie jak dla obcego, skoro partnerzy siostry zmieniają się co chwilę. Rozumiem dla rodziny zrobić taniej, ale facet, którego zna od miesiąca moim zdaniem rodziną nie jest.
Suonko, no to trzymam kciuki za najbliższe 3 miesiące&&&&&&&&&&&
Ja się boję, że mnie tez czeka to badanie:-( Bo jak widzisz coś jest nie tak, że nie zaskakuję przez tyle czasu:-(
Bietka, oby wyniki były ok&&&&&&&&&&&&&
Miłego dnia:-)