• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Madlen no to faktycznie ciężka sprawa jak wszystko jest na nie :no:

A powiedzcie mi czy przed porodem prałyście wszystko dla dzieciątka ? Łącznie z nową pościelą?

- poszłam sobie zrobić naleśniki z dżemem truskawkowym :-)
 
Ostatnia edycja:
Madlen, gdy dziecko jest trochę większe, to nie dotyka nóżkami podnóżka, tylko nóżki wiszą obok. Poręcz jest za mocno wysunięta do przodu. Tak jest przynajmniej w wózku tako nataly. Moja siostra co używa tego wózka to zauważyła. Przyjżyj mu się dokładniej w sklepie. I nie wydaje mi się żeby miękkie gondole były większe od tako juperów. Ja kubcia woziłam wczesną wiosną, też w kombinezonie, pod kocykiem i przykrywałam ochraniaczem od wózka.
Najlepiej na żywo pooglądać.
 
ogarnelam troche moje dzieci ,ufff
Justi nie mam mozliwosci obejrzenia na zywo ,bo tutaj takich wozkow nie ma :sorry:,ale podobne mialam dla dzieci i bylo wsio si ;-)
Martus a pewnie,ze pralam tak jak Agus..wszystko bylo prane i prasowane ,do dzisiaj piore nowe rzeczy i nie wyobrazam sobie inaczej :no:;-),a dla malego smyka tym bardziej :tak:
 
hej jestem dopiero teraz jeździliśmy za samochodem znaleźliśmy renaukt scenic wpłaciliśmy zaliczke za niego i do przyszłego tyg gość nam go trzyma a po weselu zobaczymy ile uzbieramy i dołożymy i jedziemy po niego piękny jest bagażnik wielki rok 2002 boski poprsotu:-) a do póki w domku bylam to posprzatalam i jeździliśmy później jestem padnięta poprostu zaraz do kąpania:eek:ide poczytac co naskrobałyście:-p
 
reklama
Hej nogi w tylek mi wlaza po dzisiejszym dniu w pracy, ale udalo mi sie zalatwic i od niedzieli 2 wrzesnia mam 4 weekendy urlopu a potem maciezynski. Jedyne czego sie boje to ze jak nie bede tyle chodzic to kilogramy baaardzo szybko poszybuja w gore.....

Wkurzyla mnie dzisiaj menadzerka pinda jedna. Sama ma trojke dzieci wiec wie jak to jest na koniec ciazy a ona wymyslila mi za zadanie przejsc sie po calym sklepie i pozbierac wszystko z ziemi (normalnie nikt tego nie robi, na koniec kazdy ma swoj dzial i go porzadkuje) no pewnie z przyjemnoscia bede sie co dwie sekundy schylac z brzuchem po kolana:confused2: powiedzialam tylko ze jest moj lunch time i ide na przerwe. Wkurza mnie bo najpierw mowi ze nie mam podnosic kartonow, a jak przyjdzie co do czego to wysyla mnie rozpakowywac dostawe.

zabioram sie za nadrabianie a potem spac bo nie mam na nic sily
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry