justi82
Kubusiowa mama
Wiola, nie chce Cię martwić...u nas nigdy więcej renault
Jest super przewygodny, ale każdy nas ostrzegał przed francuzem, części...masarystycznie drogie.
Co do prania, nie prałam pościeli nowej, i nie wszystkie nowe ubranka prałam. Owszem pierwsze kaftaniki i śpioszki prałam, ale później już nie. Kuba nigdy nie miał żadnego uczulenia. Koleżanka przestrzegała mnie przed przesadzaniem właśnie w tych sprawach. Mojego brata ciotecznego żona od początku używała zwykłego vizira, ja aż tak odważna nie byłam.
Jest super przewygodny, ale każdy nas ostrzegał przed francuzem, części...masarystycznie drogie.Co do prania, nie prałam pościeli nowej, i nie wszystkie nowe ubranka prałam. Owszem pierwsze kaftaniki i śpioszki prałam, ale później już nie. Kuba nigdy nie miał żadnego uczulenia. Koleżanka przestrzegała mnie przed przesadzaniem właśnie w tych sprawach. Mojego brata ciotecznego żona od początku używała zwykłego vizira, ja aż tak odważna nie byłam.



tak mnie klienci denerwuja ze najchetniej bym wszystkich pogryzla
.... pchaja sie na mnie z siatkami, wozkami i w dupie maja ze ciazarna, nikt nie przepusci, nie pojdzie naokolo. Teraz jak ktos nawet delikatnie otrze sie o mnie udaje mocno kontuzjowana i zginam sie wpol zeby im sie glupio zrobilo ze pchaja swoje wielkie cielska na babke w ciazy
