anisiaj
Fanka BB :)
bobo - tak, bo to właśnie kwestia tych obszarów w un. ale to nie jest jakaś wada czy coś, tylko brak odpowiedniej stymulacji w dzieciństwie, tak, żeby to zminimalizować. np. od małego - kołysanie, bujanie w kocu, zawijanie w koc i ugniatanianie (naleśnik), turlanie się, zabawy w basenach z piłkami, przechodzenie w tunelach na czworakach, masażyki, dotykanie różnymi fakturami, np. papier ścierny, piórko, itp. Generalnie dostarczanie róznych wrażeń zmysłowych, żeby przyzwyczajać do nich układ nerwowy i uczyć ich dobrej integracji. Wszelkie doświadczenia "ciała" - przez dotyk, położenie, ruch rozwijają UN dziecka, więc kołyszcie brzuchy i dzieci ile wlezie
zresztą z tej dziedziny jest przytulanie - jak ktoś lubi, to mocny uścisk bliskie osoby go wycisza (bo to właśnie doświadczenie czucia głębokiego, które mózg zwykle lubi
) dlatego ja w stresie każe się mężowi przytulać, albo napinam i rozluźniam mięśnie.
gosiulku - lęk przed piłką to już raczej lęk typowy, może sama kiedyś dostałaś w dziecińastwie? zaburzenia sI mają też ludzie po naturalnym porodzie, ale po cc cześciej, ale lęk przed piłką nie ma z tym związku.
gosiulku - lęk przed piłką to już raczej lęk typowy, może sama kiedyś dostałaś w dziecińastwie? zaburzenia sI mają też ludzie po naturalnym porodzie, ale po cc cześciej, ale lęk przed piłką nie ma z tym związku.


