• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

Jestem, jestem, dzisiaj poszalałam ze spankiem, bo od jutra czeka mnie ranne wstawanie:wściekła/y: Pogoda jest straszna, ale M zaproponował, że pojedziemy do galerii po moje szpileczki:tak:
Suonko, fajnie, że jesteś już z nami, wczoraj cały dzień nic nie pisałaś.

poczytam poczytam :-D
Anaber Ty mówiłaś że unimil Cię piekł. No muszę Ci powiedzieć że mi jest po nim lepiej niż bez niego... tzn trochę pieczę ale nie tak mocno jak go nie używałam - znacznie mniej.
Martuś, to mi pękł Unimil:-) I tak Ci radzę, że jak chociaż lekko Ciebie ten żel piecze to go odstaw. Jesteś teraz w ciąży i lepiej używać żele, które nie wywołują żadnej reakcji.
Suonko melduję się:-).Jestem z Wami codziennie,czytam,tylko zbieram się by coś sensownego napisać,aby na waszym tle blado nie wypaść.
Szkoda, że nie czytałaś nas w pt (wróżby o płci dzieciaczków) to dopiero były górnolotne wywody;-) Ważne, że jesteś z nami, a jak masz potrzebę to pisz nawet jeśli będzie to coś nonsensownego:-D
ja juz objedzona i nie chce mi sie z lozka wylezc hihi :)
jakie plany na dzis macie ?

Bobo
, z lekcji biologii to kojarze sarkoidozę jako chorobę genetyczną. ALe chętnie poczytam coś więcej. A powiedziałaś swojemu lekarzowi prowadzącemu ciążę o tym? Może nasilenie objawów związane jest z Twoim odmiennym stanem. Jakby nie patrzeć ciąża to jest wielkie obciążenie dla organizmu.
A mi się dzisiaj śniły II, ale pewnie bardziej jest to projekcja mojej podświadomości niż sen proroczy:-(
Anaber, ja Ciebie rozumiem. Zawsze się zamartwiam jak M gdzieś wychodzi po nocy, mało to psycholi na świecie co sprzedadzą nóż w brzuch bo krzywo spojrzysz? DLatego mam umowę z M, że jak wychodzi na piwo to pisze do mnie od czasu do czasu, że wszystko z nim ok. Juz nie raz były ciche dni, bo był tak zajęty piciem, że o tym zapomniał. No cóż facet tego nie zrozumie, a ja umierałam z niepokoju. Kiedyś wyszedł z kolegą w moje urodziny, było mi przykro, a później były ciche dni.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
anaber wiem co czujesz.Mój ślubny też lubi wychodzić,ale na ryby jest zapalonym wędkarzem.Czasami jak o 5 rano wyjdzie w sobotę czy w niedzielę,to wraca średnio po 12 godzinach lub jeszcze więcej.Dawniej jeździł na lód i chciał łowić z łódki,ale zabroniłam,bo pływać nie umie.Chciał też na nocki jeździć,ale powiedziałam,że co jak co,ale w nocy mąż ma być w łóżku razem z żoną i basta!Na razie się słucha.
Ja też jemu tego wędkarstwa nie zabraniam,ale niech jeździ na nieco krócej,bo potem jak wróci taki i styrany i utytłany,to już mu sił brak na zainteresowanie rodziną.Poza tym jak nieraz wieczorem zacznie przeglądać te swoje woblery i inne przynęty,to aż mnie zazdrość ogarnia i mówię jemu wtedy,żeby mną tak erotycznie i z taką pieczołowitością się zajmował,to byłabym wdzięczna.Ale m nie widzi żadnego problemu,a ja na złość jego wędkarskie akcesoria nazywam kochankami.Sama też łowię na spinning,ale nie chadzam na wodę tak często i na tak długo,bo przecież mam inne obowiązki.
Dzoana czytałam też wasze pisanka nt wróżb i płci.Słyszałam o sikaniu na sodę i o innych.Przez Was sama ze śmiechu się nie poszczałam w pantalony.Mnie wróżono z obrączki,albo z kształtu ciążowego brzuszka.No i zawsze mi się sprawdzał horoskop chiński.
joweg to kładź się kochana i odpoczywaj.Ja nigdy nie miałam migreny,ale moja chłopinka to miewa.Rzyga wtedy jak kot,ma światłowstręt i musi mieć ciszę .Ja czasami złośliwie mówię M,że migrenę to może mieć królowa angielska,a jemu to po prostu łeb napier...a!Ale w głębi serca bardzo jemu współczuję i tobie także.Odpoczywaj i wracaj do nas!!!
Dziś wrócił wcześnie z ryb,bo brzydka pogoda plany pokrzyżowała,ale już brak mu pomysłu by nam czas jakoś zorganizować,najważniejsze,że hrabia się odchamił.Jeszcze się nie pokłuciliśmy,ale do wieczora kto wie.
 
Ostatnia edycja:
Joweg, współczuję, raz miałam migrenowy ból głowy. Połóż się w ciemnym pokoju, herbata imbirowa też by Ci pomogła.
Obejrzałam wczoraj "Kobietę w czerni", straszny horror. W starym klimacie, obejrzałam go przez palce
 
Dzięki dziewczynki :) poźniej podziękuję za posty bo teraz robie rogaliki także zapraszam popołudniu na kawkę i rogaliki :* paaaaa
 
Dzoana ja nie cierpię horrorów.Jedyny jaki obejrzałam w całości i to przez palce to OKO no i PIĄTEK 13-TEGO.
Kiedyś obejrzałam tylko kawałek Oszukać przeznaczenie,no i potem przez tydzień bałam się sama do kibelka wejść,nie mówiąc o jeździe samochodem czy patrzenia w lustro.Widziałam kiedyś Candyman no i Koszmar z Ulicy Wiązów,ale żaden do końca.
Ja uwielbiam komedie,sensacyjne i wojenne.Uwielbiam Zieloną milę,Wzgórze złamanych serc.
Anaber natchnęłaś mnie na te rogaliki.Na razie skuszę się na twoje,za kawkę podziękuję,nie piję,wątróbka nie pozwala,zresztą nigdy nie pijałam.Ostatnio kupiłam sobie ekspres na kapsułki Dolce Gusto i namiętnie piję gorącą czekoladę i latte machiato.
 
Ostatnia edycja:
Szóstkowa mama, ja lubię oglądać horrory, ale właśnie takie klimatyczne. A śmieje się na takich, gdzie po prostu wybijają bohaterów po kolei. One są takie banalne. Zadowolona jesteś z tego ekspresu? My z M kiedyś się zastanawialiśmy nad jego zakupem, ale pijemy za dużo kawy, więc średnio nam by się to opłacało.
Anaber, ja też chętnie skuszę się na jednego rogalika:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry