reklama

Nasze sprawy...

Anisiaj Gosiulek jedynie co wam mogę doradzić to nie można obsesyjnie myśleć o ciąży bo nic z tego nie będzie, wiem po sobie jak wyciągnęłam wkładkę w lipcu i co miesiąc no to chyba te dni i seksik bo to na pewno już a potem okazywało się że nic z tego i tak do lutego przestałam o tym myśleć, odpuściłam i proszę 30 tydz

Bobo właśnie super są ja miałam z owczej wełny ale widzę że są jeszcze z polarem i nie mogę się zdecydować:))

Madlen ja miałam granatowy i teraz też taki chcę tylko nie mają na stanie:((
 
reklama
gosiulku - ja tracę czasem nadzieję, że kiedyś przytulę swoje dziecko :(

anaberku - dobrze, że narządy w porządku, trzymam kciuki za badania!

aguś - ja nie myślę kochana obsesyjnie, teraz myślę, bo czekam na @. widzisz w pierwszej ciąży odpuściłam myśleniem, ale ją straciłam. ehhh idę się polożę, to zmienię myśli

dżonako - a może masz słoninę w domu, to przyłóż do palca? to stary sposób babć, zawsze działa

dzięki dziewczyny :*
 
Ostatnia edycja:
Anisiaj no coś Ty....Jestem pewna że przytulisz i będziesz bardzo szczęsliwa.
Moja cioteczna siostra pierwsze dziecko poroniła.Okazało się ze przyczyną prawdopodobnie była tarczyca. Drugie szczęśliwie urodziła.Hania jest śliczną cudowną dziewczynką starszą od Kacpra o 1,5miesiąca.Musisz wierzyć...

Anaber
cieszę się z tego.
 
Dziewczyny, troche trudno tak nie myslec. Kurcze, staram sie, pragne dziecka wiec oczywiste jest, ze sie czeka na II mi jeszcze nie udalo sie odpuscic, wiadomo nie mysle o tym dzien i noc, ale jak zblizaja sie te dni to jest ciezko. Mnie czeka pojscie do kolezanki na wreczenie prezentu z okazji narodzin jej pierworodnego i juz teraz to przezywam, bo ciezko patrzy sie na cudze dziecko gdy nie moze sie miec wlasnego.
Anisiaj, tez mam chwile zwatpienia, czasem jest bardzo ciezko, wokol mnie same mlode mamy i kobiety w ciazy. Damy rade, jesli nie w tym cyklu to nastepnym. W koncu musi sie udac. A najlepiej nie kupuj testow, to nie beda Ciebie korcic. Zaoszczedzisz kaske i nie bedziesz sie stresowac gdy wyjdzis I
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dżoanko - ja po pilnowaniu bratanicy M w zeszłym tygodniu, płakałamw podszukę. jej mama jest w ciąży, na podtrzymaniu lada dzień rodzi. a razem się dowiedziałyśmy o ciązy, ona o późniejszej, razem trafiłyśmy do szpitala, tylko, że u niej poszło dobrze...

nie da się nie myśleć, niestety
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry