reklama

Nasze sprawy...

Bobo ja miałam to futerko w wózku i normalnie ubierałam dzieci w kombinezon i do tego futerka, trzeba pamiętać że takim maluszkom jest chłodniej niż nam w zimie bo my się ruszamy a one leżą bez ruchu i śpią:))

Anisiaj Gosiulku
ja nawet nie potrafię sobie wyobrazić co wy czujecie po stracie waszych dzieciątek, ale kochane musicie mieć nadzieję, mam koleżankę która trzy razy pod rząd poroniła ale w końcu się udało donosiła i ma cudowną pięcioletnią córeczkę:))
 
reklama
dziewczyny nie mozecie tracic nadziei..prosze mi sie tutaj nie poddawac..
na kazdego przychodzi odpowiedni moment..a to ponoc dziecko wybiera sobie czas,kiedy ma zamieszkac pod serdusiem mamy..
uda wam sie,ja to wiem..tylko macie myslec pozytywnie !!!
myslami jestem z wami ;-)
 
Anisiaj, ja rycze jak widze bratanice. Ciesze sie, ze jest, ale w sercu czuje zazdrosc, bo tez chce. Boje sie isc w sobote, bo nie chce sie rozkleic przy tylu osobach z pracy.
Bobo, co tu duzo gadac, zycie jest ccholernie niesprawiedliwe. Znam pare, ktora jest po 7 nieudnych cyklach in vitro. Niby wierzy sie, ze bedzie dobrze ale jednak wiele par ma problemy. Ja jestem dobrej mysli, le zastanawiam sie jak dlugo jeszcze?
Anisiaj, ja zawsze czekam do ostatecznego dnia, czyli licze kiedy wypada dzien mojego najdluzszego cyklu. Wczesniej moim zdaniem nie ma sensu
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dżoanko - i dlatego najbardziej wkurzają mnie ludzie, którzy znają moją sytuację w mówią "nawet nie zauważyłam, bo się nie staraliśmy" ehhhh ja się okropnie boję, że jak ten mały bratanek M się urodzi, to będe chrzestną, a tego nie zniosę psychicznie...

czyli powinnam testować ok 3 września? jak ja to wytrzymam ;) zmykam już, buziaki!

i pomyśleć, że są ludzie, którzy nie cieszą się z dziecka, albo marudzą, że woleliby je później, żeby np. robić karierę...
 
Ostatnia edycja:
Anisiaj ja bym proponowała za 3 dni :)))) &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Anisiaj, ludzie sa nieczuli, ile ja sie w pracy naslucham, a wsrod znajomych, ze moze powinnismy juz pomyslec, ze to w sumie juz czas, czy nie chcemy? A jak super miec dziecko. Nikomu do lba nie przyjdzie, ze najzwyczajniej w swiecie to nie u kazdego jest tak proste. Pamietaj, ze masz swojego meza, mnie moj ostatnio zaskoczyl, bo on generalnie duzo dusi w sobie. Ale za ktoryms nieudanym cyklem powiedzial, ze tez jemu jest ciezko, ze czuje sie wspolwinny. Caly czas przezywalam, ze nie moge zaskoczyc, a nie pomyslalam, ze jemu tez jest ciezko z cala sprawa.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dzoanko wiem ze jest ciezko:( ja po stracie aniolka myslalam ze zwariuje ze nie dam rady ze nie bedzie mi dane byc matka, jakby nie maz i jego wsparcie nie dalabym rady. jednak los dal mi szanse i wierze ze bedzie dobrze, kazdego dnia drze o zdrowie maluszka mojego czy wszystko dobrze, robie co moge zeby bylo dobrze wiecej nie moge zrobic, trzeba wierzyc ze bedzie wszystko dobrze. moi znajomi nie maja dziecka jakis czas temu powiedzieli nam ze sa oboje zdrowi ona miala przerozne badania zabiegi wszystko co mozliwe i jest zdrowa on tez niestety nie moga miec dziecka mieli dwa in vitro i nic. teraz sa po kursie na rodzicow adopcyjnych i czekaja na dzieciaczki , chca od razu dwojeczke wziac .
 
reklama
Bobo, no widzisz. Wierze, ze bede w koncu miala swoja fasolke, ale kurcze jednak sa pary, ktore nie moga miec dzieci. I sie zastanawiam w czym jestem lepsza od Twojej kolezanki jesli ja bede miala a ona nie. Rozumiesz mnie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry