anaberku - w ogóle się tym nie przejmuj. zwraca na siebie uwagę i tyle, chce poczuć się ważny dorosły, daltego robi to wobec małych dzieci. kompletnie nie ma się czym martwić, uwierz mi, nie takie cuda robią dzieciaki po narodzinach rodzeństwa. dwie rzeczy zrób - rozmowa z nim, ale nie ochrzan, a wyjaśnienie - że to nie jest ok, że sikanie to taka rzecz intymna, którą robimy w łazience, żeby opróżnić woreczek w naszym brzuchu. sikanie nie jest zabawą i nie można nikogo do tego namawiać. że jeśli ma jakieś pomysły na zabawę z tymi dziećmi, to niech Ci opowie, może pomożesz mu taką zabawę zogranizować (np. malowanie rękami jak babka w przedszkolu się zgodzi). w weekend podeślę Ci bajkę terapeutyczną na pojawiające się rodzeństwo. daj mu dużo uwagi, ale nie za dużo, żeby nie czuł, że tą akcją ściągnął uwagę na maksa, bo to powtórzy. poproś M, żebyś wyskoczyła gdzieś tylko z Igorek w weekend, np na kulki na godzinę. Będzie dobrze. Oglądamy z M film, opieprza mnie za przerwę. Więcej napisze po, ale z Igorem to tyle. nic się nie martw, serio

regres w zachowaniach to norma jak pojawia się rodzeństwo, masz dziecko, które zachowuje się tak, jak my tego oczekujemy po narodzinach konkurencji. jednym słowem reakcja książkowa, tylko metoda dziwna.
p.s. sorki za literówki i gramatykę, ale pisałam na gorąco 