• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
marta 5 razy to nic
wyobraźcie sobie że odbieram telefon wczoraj - dzwoni pielęgniarka, pani agnieszka i teskt : kiedy mogłabym przyjść do Igorka? ja : słucham, po co ??? zobaczyć go, ocenić jak przybiera na wadze. : ja: ciśnienie 200- ja mówię proszę panią jestem raz w m-cu u pediatry i to mi wystarcza, prosze sobie spisac z karty mojego syna jak przybiera bo pani dr go waży na każdej wizycie - ale ja muszę zobaczyć książeczkę zdrowia Igora: nsz ku....... ja : proszę panią jestem na wizycie za tydzień, bo mamy szczepienie - mogę pani w poczekalni książeczkę pokazać. ona: dobrze, ale chcę przyjść na ostatnią wizytę, a ja: nie zgadzam się bo czuje się jak wyrodna matka, ile razy mnie będziecie sprawdzać i nachodzić w domu, do 18 roku życia syna??? a ona: dobrze będę za tydzień w poczekalni

ku........... to są jakieś jaja :szok::szok::szok::szok:

anaber dziękuję za pyszną kawę i ciasto, ale się najadłam :-)
 
Ostatnia edycja:
Anisiaj nie mam pojęcia ie jeszcze razy przylezie zawsze jak pytam o której będzie to rzuca tekst w stylu " a co wychodzicie gdzieś? " i mówi że będzie między 10 a 14 - nawiedzona
Bietka masakra :szok: co za natrętna baba
 
reklama
ansiaj sama w ośrodku zgłaszasz że urodziłaś dziecko, muszisz zapisać do pediatry - i deklarujesz czy chcesz by przyszła położna, dzwonią i się umawiają.......... naprawdę ciężko jest odmówić :-(
mój owczarek na nie nie po działał
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry