reklama

Nasze sprawy...

reklama
Marta, tak właśnie mi się wydawało. Oby ją szybko pogoniła, żeby jej nie nawiedzała tak jak Ciebie:no:
Anisiaj, to niedobrze, bo bym go wypożyczyła do pójścia na pocztę po przesyłkę. Kupiłam ulubione Haribo mojego brata, dostępne tylko przez allegro:baffled:
images
 
Dżoana, zburzyłaś mój świat!!!! Właśnie sobie przypomniałam, że miałam dac m moje zwolnienia i list do 6mamy, żeby wyslał obok siebie na poczcie, bo u nas kolejki i zapomniałam!!! Będę musiała go prosić, żeby tutaj poszedł, ale się nagadaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, bo tu są kolejki aż na dwór. Poszłabym, ale mnie przeziębienie rozkłada, no co za pech :(
 
dzoana nie lubię tych czarnych - łeeeeeeeeeee odrzuca mnie od razu :baffled:
marta jak tam ??? a może np. póki nie masz leżaczka... rozłożysz koce na podłodze... weźmiesz grzechotki i będziesz się z nim bawiła? da radę ??? Igi lubił jak go kołysałam nad podłogą .. a potem kładłam, raz n a jdenym boczku raz na drugim, do tej pory nazywam tę zabawę "turli turli".
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry