Bobo gencjana plami niemiłosiernie,ale jest dobra.Ja żeby nie plamić ubranek na smarowany kikucik nakładałam cienki gazik.
Anaber i inne dziewczynki dobrze mówią,ten Ontisept czy jakoś tak to nabijanie kabzy wielkim koncernom farmaceutycznym,a efekt żaden dla dziecka!!!Należy pałeczkę do uszu namoczyć w gencjanie lub w spirycie i włożyć do pępuszka i dookoła a także i pod kikutek ''zamieszać'' i wysmarować.Na prawdę maluszków to nie boli!!!4 tygodnie z kikutkiem to stanowczo za długo.U mnie dzieci zazwyczaj już po tygodniu były bez kikutka,najdłużej miała chyba Kamilka bo około 3 tygodnie,potem się to babrało,pediatra nie chciała nawet jej zaszczepić i wysłała mnie do chirurga.A ten maść zapisał i zaświadczenie,że może już szczepić bo jest już jakieś tam ziarninowanie czy coś w tym stylu.Bobuś nie bój się stanowczej pielęgnacji pępuszka,by nie musieć po lekarzach biegać.
My też to Wawki się depniemy,ale to w lecie i Aniś będzie już chyba po porodzie.Będziemy zwiedzać miejsca historyczne ze względu na zamiłowania Szymonka.
Co do odchudzania to zgadzam się z Dzonką!!!
A ja chyba jestem odmieńcem,bo nie jarają mnie młodzi panowie,wolę starszawych lub nawet dużo starszawych takich jak SEAN CONERY.