justi82
Kubusiowa mama
Hej laseczki, my dzisiaj spędziliśmy dzień w domku. Kubi jest mega absorbujący. Wogóle nie chce się sam bawić, tylko ciągle mama i mama.
Marta, jedyne pocieszenie jest takie że wyrośnie. Uwierz mi u nas było podobnie. Córka siostry jadła i spała, jak była troszkę większa, bawiła się grzechotkami na kocyku na podłodze. A u nas płacz i jedzenie z któtkimi przerwami na sen. A gdy podrósł to poszedł na nogi, najlepiej jakby ciągle był prowadzany.
6-kowa wałówka obowiązkowa
Bietka, zdrówka!!!! ja niestety nie potrafię chorować, bo jak tylko położę się na chwilkę to od razu wymyślam co bym w tym momencie zrobiła.
Bobo, super taka sesja, chętni Kubie bym wykupiła ale niestety to wiąże się już z większą kasą.
Marta, jedyne pocieszenie jest takie że wyrośnie. Uwierz mi u nas było podobnie. Córka siostry jadła i spała, jak była troszkę większa, bawiła się grzechotkami na kocyku na podłodze. A u nas płacz i jedzenie z któtkimi przerwami na sen. A gdy podrósł to poszedł na nogi, najlepiej jakby ciągle był prowadzany.
6-kowa wałówka obowiązkowa
Bietka, zdrówka!!!! ja niestety nie potrafię chorować, bo jak tylko położę się na chwilkę to od razu wymyślam co bym w tym momencie zrobiła.
Bobo, super taka sesja, chętni Kubie bym wykupiła ale niestety to wiąże się już z większą kasą.