reklama

Nasze sprawy...

dziękuję aga - lepiej - katar schodzi

anisiaj nie jesteś wyrodna
justi nie wchodzę na wagę, nie ćwiczę 1,5 tyg odkąd m zaczął chorować:-( szczególnie diety też nie przestrzegam :( wiadomo jak chora to i brak apetytu ale jadłam co m podał:-(
 
reklama
dzięki kochane moje :) pomysł z zagranicą jest najlepszy ;)

zdecydowaliśmy z m, że kupię bilety i są trzy opcje:

1) urodzę przed i jak będę miała siłę, to pójdę
2) urodzę po i jak będę miała siłę, to pójdę
3) nie pójdę i odsprzedam bilet :)

zjedliśmy pyszne naleśniki z syropem klonowym i polegliśmy. m zażyczył sobie święty spokój na czytanie gazetki, bo za 1,5 h jedzie na narty. ja miałam jechac z nim, ale ustatliliśmy, że zostanę, bo to jednak 2 h, nie chcę, żeby się o mnie martwił, ale żeby się zrelaksował. przyjdzie to zrobię romantiko obiad i dam mu prezent :)

dziewczynki, wybaczcie, że nie komentowałam na g, ale najpierw rodzice dzisiaj m - napisze tutaj zbiorowo - Wasze dzieci są przecudne :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry