Bietka, Marta, no raz na jakiś czas można, ale ja teraz mam priorytet wcisnąć się w kiecki, a wydaje mi się, że ciągle tyje i jestem coraz większa, więc szaleć nie mogę:-(
Bobo, nie testowałam, nie za dobrze się czuję, brzuch pobolewa, cycuchy też, tempka trochę spadła, więc prawdopodobnie @ się zjawi na dniach. M właśnie wysyłam po tampony, co by być przygotowaną;-) Jakie talarki smażysz?
buziaki dla Was wszystkich, nie napisałam dzisiaj nawet słówka w dr, za to mam posprzątane i biorę się za sadzenie kwiatów. przypomina mi to czasy, kiedy w sesji miałam obiad z 2 dań i deser, a raz nawet umyłam okna byle tylko się nie uczyć
Oj tam oj tam, jak nie dzisiaj to jutro napiszesz. Przecież szkoda takiej pięknej pogody nas ślęczeniem nad doktoratem

Od razu przypominają mi się studenckie czas, przed i w czasie sesji miałam czysto, że można było jeść z podłogi. Nawet notatki miałam poukładane chronologicznie od a do z

I wszystko w szafie kolorami posegregowane. Co za czasy, aż łezka się w oku kręci
Bobo to długo miałaś zajęcia dziś ja mam luzy już na 5 roku
Anisiaj wiesz na razie jest bez zmian ogólnie czasami brak mi słów i cierpliwości ale co tam nie będę Was zadręczać moimi problemami. Jestem uwięziona tymi studiami a tak bym wyjechała... co do nauki to też tak robię, wymyślam byle się nie uczyć
Martuś, Twoje problemy to nasze problemy. Mam przypominać jak Ty nam pomagałaś, jak miałyśmy doły? No, to zrzuć ten ciężar, poczujesz się lepiej.