No widzę że nie tylko ja mam przeboje z teściową. Moja to jest naprawdę wyjątkowa. Przed ślubem była jeszcze w miarę ale oczywiście i zięc i synowa była zawsze zła więc wiedziałam że ja też stanę się tą złą. Nie przewidziałam stałam się najgorszą synową pod słoncem. Co złe to ja. Ja z NIą mieszkałam przez 7 miechów i nie dałam rady więcej,. Nawet toalety dobrze doczyści nie można było cho kamień chyba 20 letnie bo kobieta tylko je śpi, odmawia koronki(też religijna jak Jagoodki tylko z emoja wyganiała nas do kościoła i pózniej wypytywała co ksądz mówił). Kiedyś kupiłam domestos i mówię powalcze z tym kamieniem. I tak siedze szoruję łazeinkę a tu nagle słyszę drzwi jebut otwierają się i wielki krzyk teściowej(nie wiem jak wasze tesiowe ale moja wpada w jakąś furię jak coś jej nie pasuj) i do mnie z erobię miejski salet tym zapachem. Ja to się jje bałam nie wiem teraz czemu ale normalnie jak dziecko zatrzęsłam się przed NIą i mówię już mamo spłukuje. Ona oczywiście zaczeła wietrzy dom na co teśc niezadowolony bo "wilgoc wpada" albo się gzreje i ciepło ucieka także już więcej domestosu nie użyłam, kamień w kuibelku przynajmniej został a inny skrobałam ręcznie. NO ja niestety nie miałam takich zabawnych przygód z teściową raczej były tto niemiłe doświadczenia. Moja teściowa chorobliwe kocha swoje dzieci i wszyscy z poza rodziny nie wiem jak by to ując ale się nie liczą. Zawsze jak wychodziłąm zkuchni po obiedzie mój mąż zostawał zazcynała się narada(tak to nazwałyśmy z drugą synową) i napewno nieraz zostałam obmówiona. Teraz mi to wisi co na mnie gadają ale jak się mieskza z tesciową takie rzeczy starsznie bolą i człowiek myśli co tym razem Jej się nie spodobało a Jej bardzo dużo się nie podoba.
100%
;-)

,