Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Zebrra nie jesteś osamotniona w wymyślaniu metod na zajście, ale naprawdę najlepszym sposobem jest wyluzowanie. Trudne, ale skuteczne.
Esia nie znam, ale ja też pogrzebałam w sieci - słyszałyście o ziołach ojca Klimuszki - mieszanka nr 3 na polepszenie pracy jajników. Chyba się skuszę :
Zebrra nie jesteś osamotniona w wymyślaniu metod na zajście, ale naprawdę najlepszym sposobem jest wyluzowanie. Trudne, ale skuteczne.
Esia nie znam, ale ja też pogrzebałam w sieci - słyszałyście o ziołach ojca Klimuszki - mieszanka nr 3 na polepszenie pracy jajników. Chyba się skuszę :
hihi - też tak zareagowałam :laugh:
Eskrtakt z Angelica Sinensis - nazywają to "kobiecym żeńszeniem". Ma wspomagać kobiecy system rozrodczy. Ale czy ja wiem? Jeśli mi wspomoże, to na pewno zarekomenduję
hihi - też tak zareagowałam :laugh:
Eskrtakt z Angelica Sinensis - nazywają to "kobiecym żeńszeniem". Ma wspomagać kobiecy system rozrodczy. Ale czy ja wiem? Jeśli mi wspomoże, to na pewno zarekomenduję
Moniolek o tych ziółkach nie słyszałam, ale kiedyś piłam coś ojca Klimuszki (ochydztwo) i nie zauważyłam efektów... Esia, jak poczujesz, że Twój system rozrodczy lepiej działa to dawaj szybko znać
Moniolek o tych ziółkach nie słyszałam, ale kiedyś piłam coś ojca Klimuszki (ochydztwo) i nie zauważyłam efektów... Esia, jak poczujesz, że Twój system rozrodczy lepiej działa to dawaj szybko znać
Obiecuję :laugh:
A poważnie to zdarza mi się wierzyć w takie cuda na kiju : Jeśli mogę wspomóc organizm bez chemii, to się postaram. Tylko problem polega na tym, że chemia działa chyba szybciej... Już głupieję - to pewnie przez ten za długi cykl...
Obiecuję :laugh:
A poważnie to zdarza mi się wierzyć w takie cuda na kiju : Jeśli mogę wspomóc organizm bez chemii, to się postaram. Tylko problem polega na tym, że chemia działa chyba szybciej... Już głupieję - to pewnie przez ten za długi cykl...