• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze wizyty u lekarz, USG ...:)

W poniedzialek mam rano przyjsc, dzisiaj bylam i tak mi powiedzieli.
I mowili, ze albo w pon mi zabieg zrobia albo mi powiedza kiedy mam przyjsc..
Najgorzej bylo jak weszlam na oddzial ginekologiczny i placz dzieci, pelno dziewczyn z brzuchami to wtedy w ryk.. Ale jade z tz do poznania do przyjaciolki, chce mi jakos zajac czas, cos wspominamy, smiejemy sie, mam nadzieje ze jakos z tego wyjde i jeszcze kiedys bede miala moje ukochane malenstwo ;)

Nie moge sie zamartwiac, bo czasu nie cofne.. Tak widocznie mialo byc, niczyja wina, trzeba zyc dalej...
 
reklama
Dziewczyny ja też jestem przerażona, aż boję się otwarcie mówić o ciąży, na ubranka w sklepie nawet nie zerkam itd.

Gosiu tak bardzo mi przykro :-(

I mam nadzieję że mój piątek nie będzie kolejnym czarnym...
 
Kurczę czym bliżej wizyty tym bardziej się stresuje co tam usłyszę, bardzo się boję a myślałam że czym będzie bliżej tym bardziej będę się cieszyć:(
 
Dla porządku w tym wątku. Byłam wczoraj na wizycie i u nas wszystko dobrze jak dotąd :) Mały ma 2,3 cm i przebieral ładnie nóżkami. Bardzo się ciesze, ale równocześnie cały czas się trochę obawiam, tyle tych strat u nas :( Niemniej mam nadzieje, ze teraz będzie juz tylko dobrze :-)

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
Lilith ja dotychczas podchodzilam na luzie do tematu, ale Dorota a potem Gosia i kurde, trudno się nie bać :-/

Milagros u mnie tyle dobrze, że sprawa ubranek mnie nie dotyczy bo wszystko chyba mam.

Zielony groszek super, że u Ciebie wszystko ok! :-)
 
Zielony groszek- gratuluję wizyty.

Dziewczyny- nie możemy się dać zwariować. Bardzo współczuję dziewczynom, które straciły dzidzię, sama miałam podejrzenie pustego jaja byłam przekonana, że nic z tej ciąży nie będzie. Uważam jednak, że teraz nie możemy się tak nakręcać, bo taka paranoja na pewno nie służy fasolkom. Mam wrażenie, że zapanowała jakaś ogólna schiza i nakręcamy się nawzajem. BĘDZIE DOBRZE i nie ma innej opcji. Jak mam jakieś wątpliwości to oglądam sobie noworodki w necie i wyobrażam sobie siebie w listopadzie z dzieciątkiem przy cycu:happy2: Ja wiem, że to moja ostatnia ciąża i szkoda mi jej zmarnować na zamartwianie.
 
reklama
Gosia, ogromnie mi przykro, wiem co czujesz, choć ja jeszcze nawet nie słyszałam serduszka.
U mnie ciąża też od początku była mniejsza.
Widzę, ze też jesteś młoda, wiec mogę tylko powiedzieć, ze nie jesteśmy w aż tak złej sytuacji bo mamy jeszcze szansę... choć ja osobiście i tak zawsze będę się strasznie bać.
Dziewczyny, jesteście Kochane, dajecie nadzieję.
Nie zamartwiajcie się, musicie wierzyć, ze będzie dobrze z Waszymi malenstwami, stres naprawde nie pomaga.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry