chciałam Was poinformować że u mnie w mieszkanku zagościła dzisiaj bryczka dla mojego synka
baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo się cieszę! i się napatrzeć na niego nie mogę

haha ale najlepszy był mój mężuś.. jak kupowaliśmy wózek jak wiecie M. miał cały czas jakieś "ale" co chwile mu nie pasowało.. no ale że nie miał wyjścia to się zgodził na zakup.. jak dzisiaj pojechaliśmy do teścia odebrać paczkę (bo tam przyszła) to jak zobaczył to zaczął marudzić.. że duży, że ciężki.. bla bla bla... przyjechaliśmy do domu i zaczęłam go składać... (on zajmował się innymi sprawami) i nagle jak już prawie kończyłam podszedł do wózka, zaczął oglądać, dotykać, jeździć po mieszkanku.. i zobaczyłam ten jego piękny uśmieszek i te iskiereczki w oczkach

i pytam się go.. "i co podoba Ci się" a on - nooo faaajny widać że taki porządny i w ogóle (ale żeby nie było że fajny zakup dokonałam i wyszło na moje to dodał że biały by był jeszcze bardziejszy) odpowiedziałam mu że białych to się nie kupuję bo bym go musiała prać na okrągło
i do tego zestaw ciuszków które kupiłam na allegro też wszystkie przepiękne
czapka "skrzat" dla mnie co wklejałam i była taka tania to też super

nie spodziewałam się że taka fajna będzie.. więc możecie śmiało kupować, z tego co pamiętam kilka z Was miało ochotę ją kupić ;-)