Czesc dziewuszki, ja tylko na chwilke. Wpadlismy do mojej mamy na kawke, wiec skorzystałam z internetu. My juz na nowym mieszkanku. Jeszcze mam pare kartonów do rozpakowania, ale nie mam siły juz tego robic. Ostatnio puchna mi nogi, drętwieją ręce i ogolnie szybko sie mecze. Kupilismy juz pralke i zelazko wiec od jutra sie biore za pranie i prasowanie wyprawki maluszka. Neta jeszcze nie mamy, wiec na razie nie mam jak zagladac. Mam nadzieje ze w tygodniu juz go podłączymy i bedzie ok.
Uciekam.
Buziaki