reklama

O naszych chłopach ;)

reklama
:( Ja przed chwileczką pozegnałam mojego mężusia bo jechał do Niemiec.Będzie dopiero w sobote.Już byłam sama w domu więc to nie nowość ale uwierzcie ,ze wzgledu na mój stan chyba, dosłownie sie poryczałam.Tak bardzo nie chciałam zeby jechał.Okropnie mi smutno.Na dodatek jechał z wielgachną przyczepą na która nie ma prawa jazdy więc dodatkowo sie martwie.Byle do soboty >:(
 
kaja25 nie martw sie - nasi mezusiowie sa zaradni i jakos sobie poradza a nasze zmartwienia nic nie pomagaja, jednakze wiem co czujesz, u mnie zawsze bylo ciezko z rozstaniami,choc odkad jestem w ciazy zdazylo nam sie to raz (rozlaka 2-tygodniowa z wizyta u rodzicow) ale wtedy staralam sie myslec o dzidzi, jak mozge wykorzysztac ten "wolny" czas itp, wiec nie bylo tak zle, chociaz teraz jest coraz gorzej, codziennie rano chcialoby sie mezusia zatrzymac w domu, a moj w jednym miejscu usiasc nie moze wiec jak nawet wroci po poludniu to albo cos robi w ogrodzie albo cos masterkuje... A mi wszystko jedno co on robi, byle sie "kszątał" gdzies w poblizu.. wedy czuje sie bezpieczniej... wiem,glupie to troche.
 
Ja od mojego męża jestem wręcz uzależniona,jak go dłużej nie ma to dosłownie jestem chora z tęsknoty!Jest mi najblizszą osobą i najlepszym przyjacielem,prawie o wszystkim mogę z nim pogadać...chociaz zdarzały nam się najgorsze chwile,np z mojego powodu prawie byśmy się rozstali na jesieni (owoc naszej miłości jest własnie z okresu kiedy mąż mi wybaczał ;) ) to zawsze wiem że moge na niego liczyc i nigdy sie nie zawiodę! Tez wolę jak jest blisko,to normalne Annogro :)
 
Wiem o czym mowicie! Moj kochany mial wolne od srody i mialam go caly czas na oku! Teraz wlasnie odprawilam go do pracy i wroci o 22! Jakos glupio tak samej w domu! Wchodze co jakis czas do pokoiku Allanka i zastanawiam sie jak to bedzie jak on sie urodzi! Widac ze z nudow i samotnosci robimy rozne rzeczy! A ty Kaju nie martw sie tyle bo to zle dla ciebie! Twoj kochany niebawem wroci i zycze mu by nie mial zadnych problemow przez ten brak prawka! A jak ci smutno i zle to masz jeszcze nas!!!!
 
Dzięki dziewczyny.To chyba te hormony ;D A mąż dojechał na miejsce i zadzwonił że ma przed sobą tyleeeeeee maciupkich ubranek dla dzidziusia to mi sie humor poprawił.HE he he Byle do soboty.......
 
;D...A pomyślałam sobie...że tez pochwale sie moim ukochanym,zdecydowanie na to zasluguje...rownież jest teraz w pracy..ale na szczescie wraca o 23..:)..wiec nie musze sie zateskniac na śmierc:) Pozdrawiam:)
 

Załączniki

  • Picture6.jpg
    Picture6.jpg
    72,2 KB · Wyświetleń: 73
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry