reklama

O naszych chłopach ;)

Wiolu-to naprawdę chytry plan z tym zostawieniem roboty, chętnie skorzystam z pomysłu ;)

Iwonko-to masz problem obaw z głowy jak facet nieimprezowy, ale pepkóweczkę pewnie kolegom postawi
 
reklama
Moj juz od miesiaca ma zakaz picia czegokolwiek (z procentow oczywiscie), nawet malego piwka, wlasnie daltego, ze w kazdej chwili (odpukac) moze sie "cos" zdarzyc - i kit z zawożeniem mnie do szpitala, ale powiedzialam mu ze z takim "oddechem" to go na porodowke na pewno nie wpuszczą, a ja sama nie ide rodzic!
 
Ach ci mezczyzni!!! Olenko juz dziewczynki ci tyle napisaly, a ja tylko dopowiem zebys sie tak nie stresowala!!! Twoj Dareczek jest po diecie i skoro dlugo nie pil to jego organizm zareagowal zgonem!!! Pamietaj ze chyba kazdy facet po alkoholu ma ptasi mozdzek i nie mysli tak daleko zeby pamietac nawet o ciezarnej zonce!!! Rozumiem cie doskonale ze nerwy same przychodza w takiej sytuacji ale badz silna bo z porodem masz jeszcze troszke czasu!!!
Moj Kristi jak cos wypije to jest slodziutki i sam ciagnie do domu jak ma juz stan do alkomatu!!!
 
Też bym się wściekała ale teraz Olu zakaz denerwowania się . Wszystko dobrze się skończyło i to najważniejsze.
Mój mężulo już dawano sobie nie chlapnął ale wie, że przy moich problemach ze skurczami nigdy nic nie wiadomo i w razie czego musi być do dyspozycji. Nawet nie opili ze wspólnikiem otwarcie nowego salonu firmowego.

Ale ostatnio zrobił mi słodką niespodziankę  :) . W przed dzień matki wieczorem w łóżeczku powiedział: " Ja teraz sobie porozmawiam z naszym synusiem a ty nie możesz podsłuchiwac "  (spytałam nawet czy zostawić ich samych  ;) ), coś tam pod kołderką pogadali sobie i poszli spać. A na następnego dnia przyniósł bukiet pięknych róż i powiedział, że to Michałek wczoraj kazał mu kupić dla mamy różowe róże bo sam jeszcze nie potrafi. Aż mi ze szczęścia łezki wyskoczyły.
 
ja kwiaty dostałam w poniedziałek przed dniem matki a jak sie zapytałam co dostane na dzien matki to usłyszałam ze ma duzo czasu bo to dopiero za rok zatkało mnie ale coz poczekam hi hi
 
U mnie właśnie odwrotnie mówią , ale to przecież nie ma znaczenia jak kto nas nazywa. A za rok to dostaniemy buziaki od naszych dzidziołków :-* :)
 
reklama
Ja od mojej córuni dostałam list co będzie robić i jak pomagać :laugh:(oczywiście skończyło się na liście ale dobre chęci się liczą)i do tego robili albo raczej odlewali formy z gipsu .Dostałam piękne słoneczniki ,pomalowała je pięknie ::) ::)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry