reklama

Obawy dotyczące niemowląt

MAŁAMI skonsultuj to dla "świętego spokoju" może... ale ta moja opcja rzeczywiście się jakaś taka najlogiczniejsza wydaje, szczególnie, że nie ma poza tym żadnych objawów no i że kaszka popita wodą się ładnie przyjęła.
 
reklama
Więc tak : byliśmy u lekarki, ale tak jak myślałam nic się nie dowiedzieliśmy, bo Łukasz przestał wymiotować, zjadł nawet normalnie obiad i też nic. Przy okazji lekarka go obejrzała sobie, pobadała czy jakieś choróbsko przypadkiem nie będzie ,ale powiedziała że Łuki to okaz zdrowia. Łuki tak się ślicznie u niej w gabinecie bawił, pokazywał co potrafi heh, do tego swoje zdolności manualne że pani doktor stwierdziła że super się rozwija ( no nie będę ukrywać że w piórka obrosłam wtedy heh:-)). Nawet nas zważyła i wyszło na to że Łukasz coś nie chce przekroczyć tej magicznej 10 i ważymy sobie 9800g. No ale powiedziała że nie ma co się martwić, on ma po prostu taką budowę a jesteśmy w 25 centylu wagowym więc jest ok.

Tak więc nadal nie wiem skąd te poranne wymioty, mam nadzieję że się już nie powtórzą bo teraz naprawdę nic mu nie jest, je i pije jak zawsze.

Dziękuję za kciuki i za pomoc :*
 
Mała mi no to dobrze, że to już się nie powtarzało i dobrze, że skontrolowaliście wszystko u lekarza. To drobniutki Łukaszek, a urodził się taki jak mój Pudzianek :-)

natolin sama się czasem dziwię że on taki drobny mimo tego że urodził się prawie 4 kilogramowy, je dużo ale też jest bardzo ruchliwy i myślę że wiele tych kalorii to on spala. Lekarka mi mówiła że widocznie taka jego uroda i będzie drobniutki, bo cały czas idzie w tym samym centylu wagowym więc jest ok.

U nas wszystko ok. Wczorajsze wydarzenia ranne na szczęście się nie powtórzyły:-) tak więc w sumie tylko więcej strachu się najadłam.
 
Mała mi najważniejsze, że to się już nie powtórzyło.
A co do wagi to mój też jest w ciągłym ruchu, szczególnie wspinaczkowym ;-) i był czas, że się trochę martwiłam, że on taki duży jest, ale potem mama mnie uświadomiła, że to się ma nijak do późniejszego życia, bo choćby mój brat był zawsze jako dziecko bardzo drobny (chudy i mały), a teraz jest raczej tego przeciwieństwem ;-) a ja byłam jako dziecko zawsze na niskim centylu wagowym i wysokim wzrostowym, a jestem niska i też nie chuda.
 
reklama
MAŁA_MI jedno wielkie ufff. Bardzo się cieszę, że wczorajsza poranna przygoda skończyła się tylko na strachu i do tej pory się nie powtórzyła! a Łukaszek rzeczywiście drobniutki :laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry