reklama

Obawy dotyczące niemowląt

reklama
makuc- ja tez nieraz bym odruchowo taki mebel "ukarała",ale wtedy mi się przypomina tamto i sie powstrzymuję;-):-D:-p.Jak tak głębiej się nad tym zastanowić,to to jest pokazywanie,że można uderzyć w odwecie,więc lepiej tego nie robić;-):-D.
 
Happy masz święta racje najpierw meble nunu pózniej mama niedobra a pózniej całe otoczenie dziecko jest jak papuga niedosc ze wszystko powtarza to bierze sobie to w nawyk pózniej mój Kubuś jak naprzyklad gdzieś sie uderzy to ja zaraz go czymś zainteresuje i zapomina płakać z biciem natomiast mówię wyraźnie nie i rozumie wczoraj dla żartów goni ósmy sie z bartkiem z kapciami i teraz on bierze kapciach i nas gania
 
a ja wczoraj kupiłam nową pastę i sie okazała że na kolejną jestem uczulona. Robi mi się niedobrze i mną rzuca. No i niestety wczoraj się nie pohamowałam zodgłosami i teraz Laura chodzi i na głos pokazuje co robiłą mamusia.
 
Ja pamiętam że jak byłam mała to mama nauczyła mnie żeby oddać meblom jak się uderze ... i musze przyznać że bardzo to lubiłam, odrazu zapominałam o bólu :) no ale ja byłam większa od naszych szkrabów ;)
 
Oliwia jak się w coś uderzy, to od razu leci mi pokazać z kwaśną miną więc jej chucham, dmucham, rozmasuję i mówię jej, że już dobrze, że nie ma śladu i że nic się nie stało. Nie "oddajemy" żadnym rzeczom. Za to wczoraj dostałam od niej z "liścia", zrobiła to świadomie, ale jak jej powiedziałam że tak "nie wolno" robić, stanowczo to spuściła głowę i tylko patrzyła na mnie spod byka, za moment zrobiła mnie "moja moja" i przytuliła się. Wie że źle zrobiła choć nie wiem czy dobrze zareagowałam...
się coś takiego zdarzyło???
Jak reagujecie???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry