reklama

Obawy dotyczące niemowląt

reklama
KANIA-ja też czasem oberwę,nie toże mały przybiegnie i mi z liścia da.Ale czasem mnie walnie w nogę czy w głowę jak jest zły,albo jak się przekomarza.Ja mówię z powagą wielką że tak nie wolno i mu pokazuje, że trzeba 'cacy' robić a nie bić i głaszczę jego rączką po mojej nodze,no i on wtedy to podłapuje i zaczyna głaskać zamiast bić.
 
Kania mój Arek też jak coś źle zrobi to spuszcza głowę, jak ja nakrzyczę, że źle, albo brzydko, mnie nie bije, nie zdarzyło się, starsza miała tak etap ale jakoś jak miała z 1,5 roku to mnie lała, ale rzadko kiedy w twarz, bardziej w rękę. Teraz już nie robi tak, zawsze jej mówię, że jak kogoś bije to może jej ktoś oddać i to mocniej. Ogólnie starsza się mniej słucha, ma ciężki charakter, Arek jest bardziej usłuchany, tylko on wiele razy jak ja mu mówię to się cieszy, dopiero jak krzyknę, to jakoś reaguje. Moją Olkę musiałam nauczyć, ze jak jej coś nie idzie i chce kogoś uderzyć, żeby odreagować stres to nie może bić ludzi i ja jej każę w coś pod ręką np podłogę.
 
Kania bardzo dobrze zareagowalas Kubuś raczej z liścia mi nie daje:-DAle kiedyś walnol tatusia bo dałam mu spróbować jego jogurtu do tego naciognal mu warge minę miał jakby chciał powiedziec co mi stary wyzerasz niemasz swojego:-D ja w takiej sytuacji zawsze mówię nie wolno stanowczym głosem jak niepomaga odkladam go na podłogę przechodzi jak ręka odjal
 
Ja wczoraj oberwała od Amelki,ale to niechcący było-wywijała taką drewnianą "terkotką" ,no i dostało mi się w policzek.Złapałam się za niego -"Ała,to boli!Tak nie wolno!" i zrobiłam bardzo smutną minę.A Amelka jak to zobaczyła,tez buzia w podkówkę i już by płakała ,gdybym jej nie przytuliła i nie powiedziała,że już dobrze.Na szczęście celowo mnie nie bije:-).
 
HAPPY-jak ja zrobię smutną minę ipowiem ałaaa,to boli,to na twarzy małego pojawia się uśmieszek i mi poprawia drugi raz - no bo w końcu taką fajną minę wtedy robię i takie to śmieszne jest.Zero empatii...
 
Nice,dawidowe- to nie zazdroszczę:no:.Aczkolwiek takie "przegięcie " w drugą stronę jak u mojej Amelki tez nie jest dobre- ta jej natychmiastowa rozpacz i to,że to ja ją musze wtedy pocieszać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry