reklama

Obawy dotyczące niemowląt

mój na placu zabaw jak jakieś dziecko płakało to też taką smutną minkę robił, ale reagowałam i nie zaczynał płakać, ale już kiedyś się popłakał jak ja się uderzyłam i tak zawyłam z bólu, ale to mógł się przestraszyć ;-)
 
reklama
Zaczęła mnie niepokoić jedna rzecz u Łukasza a mianowicie od paru dni sobie wkłada palec któryś do buzi i go czasem naciąga , raz już zwymiotował - mało bo mało, ale niepokoi mnie to. Mam wrażenie jakby mu to przyjemność sprawiało. Wasze dzieci mają też tak?
 
Nie zaglądałam mu do buźki- zaglądnę jutro, wiem że na pewno górne trójki nam idą. A on tego palca po prostu wkłada tak jak dorośli którzy chcą wymioty wzbudzić...:eek: Nie wiem czy się martwić czy co.
 
reklama
Mała_mi u mnie też tak było (chyba ze dwa razy)że wkładał sobie palce (palca) do buzi i miał odruch wymiotny przy czym raz zwrócił tym grzebaniem sok który w międzczasie pił:tak:nic Ci na to nie polecę ale piszę to byś wiedziała że Łukasz z takimi eksperymentami nie jest sam:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry