reklama

Obawy dotyczące niemowląt

Olek w nocy miał mega kolkę, a po podaniu czopka zrobił kupę z żywą krwią. Pojechałam do szpitala, menda z karetki stwierdziła, że sobie taksówkę z nich robię (mówi: "to pani zdecydowała, żeby jechac do szpitala? a na jakiej podstawie???" myślałam, że tej pi...e łeb ukręcę!). W szpitalu stwierdzili, że dziecko wygląda OK, więc może ja przed karmieniem coś dziwnego zjadłam (nie!), albo czopkiem zahaczyłam (taaa, wiertarką mu go wkręcałam, czy co???). I wróciliśmy do domu. Już nie ER-taksówką ;/. Jejku, ale mam zły humor!!!

Ale już z Olusiem ok???
 
reklama
Wspolczuje, Efa. I ciesze sie, ze to nic powaznego nie bylo. A kolka juz przeszla?

Dziewczyny, poradzcie, bo nie wiem, co robic. Pawel od jakiegos czasu ma wysypke, glownie na twarzy, glowce, ramionkach, klatce piersiowej i na pleckach. Czasem ta wysypka jest mniejsza, a czasem sie wzmaga. Do tego czesto ma gazy. Wczoraj podalam herbatke z koprem i 3 karmienia nocne byly mm. Rano byl spokojny i radosny. O 7dmej podalam moje mleko, potem cyca kolo 8.30, kolejny raz moje mleko o 10.30 i znow zaczyna marudzic i baczyc. Poszly tez 2 kupki - pierwsza rano zolta i ladna, a druga 2 godziny pozniej duza, zielonkawa i z duza iloscia sluzu.
Czy ktores z waszych dzieci mialo podobnie? Czy to jakas alergia? Bede wdzieczna za pomoc.
Tak, czy siak, dzis wprowadzam diete.
 
Efa kochana, współczuję bardzo. Odbyt jest bardzo ukrwionym "organem", mogłaś niechcący jakąś żyłkę naruszyć, albo czopek wywołał jakąś reakcję organizmu. Pisz koniecznie, co to za czopek. Przytulam Ciebie mocno, współczuję i całujemy z Artkiem Olusia.
A ja miałam takie dobre zdanie o bydgoskiej służbie zdrowia...

onesmile ja tak nie miałam, Artek ma znowu zielone kupki od wczoraj, lekarka mówiła, że to może być alergia, ale ja nie kojarzę żebym coś więcej lub coś inaczej jadła... musisz pomyśleć dokładnie co konsumowałaś :-)
 
Efa, sugar chyba ma racje co do tej krwi. Byc moze po prostu cos tam go urazilo. Mam nadzieje, ze juz wszystko jest dobrze i ze juz Olusia kolka meczyc nie bedzie!

sugar - no wlasnie od dzis tylko gotowane lekkie zupki i tym podobne. Malemu zlazla juz wysypka troche i nie marudzi. No po prostu odzyskalam moje dziecko!
 
Efa kochana, współczuję bardzo. Odbyt jest bardzo ukrwionym "organem", mogłaś niechcący jakąś żyłkę naruszyć, albo czopek wywołał jakąś reakcję organizmu. Pisz koniecznie, co to za czopek. Przytulam Ciebie mocno, współczuję i całujemy z Artkiem Olusia.
A ja miałam takie dobre zdanie o bydgoskiej służbie zdrowia...

Sugar, służba zdrowia nie bydgoska, a starogardzka.
Dziękujemy Ci z Olusiem za ciepłe słowa :*
A czopek to Viburcol. Lekarz w szpitalu wczoraj jednak poradził nam na takie mocne, bolesne kolki jelitowe dawać od razu Efferalgan 80mg. Doraźnie.

onesmile, ja też mam nadzieję, że to już się nie powtórzy :*
 
reklama
Tak, wygląda na to, że już nawet nie pamięta tej nocnej "przygody". Ale ja nadal jestem nerwowa. Jedyna sympatyczna osoba to był lekarz, który zbadał Olusia. Podszedł do sprawy profesjonalnie i powiedział, co robić i dokąd się udawać, jakby się powtórzyło.
Ale na resztę ręce opadają. No co ja niby miałam zrobić o 23:30 w nocy? Nakleić plasterek na odbyt dziecku, zamiast wzywać karetki??? Przecież to nie ja wymyśliłam, że jedziemy do szpitala, tylko dyspozytorka, która nie miała na pokładzie żadnej karetki odpowiedniego specjalisty. A tu taka pinda z załogi ER-ki mi mówi, że taksówkę z pogotowia robię.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry